prostownik Budowa działanie

Widzisz wiadomości wyszukane dla słów: prostownik Budowa działanie





Temat: AC/DC 230/24 100W


Witam
Poszukuje pilnie jakiegos schematu i opisu prostej przetwornicy 230/24V o
mocy
okolo 100 W.
Pomyslalem o TOPswitch, ale nie znalazlem opisu ukladu, ktory by
odpowiadal
potrzebnym parametrom.
Wszystkie opisy jakie znalazlem byly na wszelkie mozliwe napiecia tylko
nie na
24V.


Proponuje
1. Przeprojektować istniejace rozwiązanie na 24V
Moim zdaniem przy tej mocy to raczej juz nie flyback tylko half bridge
2. Podeprzec sie budowa i czescia elementow zasilacza od PCta
    -    nawet calością - po zmianie dzielników ( i przeróbce trafa
wyjściowego i prostownikow ) powinno dzialac
    -    schemat bedzie gdzies na www.elektroda.pl
Jakby co poprosze na priv

T.F.





Temat: Czy UPSy mogą pracować kaskadowo?

... zmobilizowało mnie to do poszerzenia rozdz. 18.12. w kolejnym wydaniu książki "WYTYCZNE – Pomiary w elektroenergetyce".
Na koniec podam fajny adresik:
http://www.tbinkow.zee.prz-rzeszow.pl/U ... udowa.html

Kolego KSKRAK_Krystyn

Bardzo sobie cenię "WYTYCZNE..." i podziwiam włożoną pracę w wydanie pozycji. Uzupełnienie jej na pewno podniesie jej atrakcyjność ale proszę nie uzupełniac jej o rysunki zawarte na ww. stronie. O ile zasada działania i opisy są OK to jednak rysunki, mimo że ładnie wyglądają - nie odzwierciedlają opisu, są błędne!!!
I tu się objawia siła marketingu. Prosze zwrócić uwagę, na wszystkich rysunkach jest ten sam układ: "prostownik - baterie - falownik"
A powinno być odpowiednio:
off-line: "ładowarka baterii - baterie - falownik" (ładowarka czyli z ang. Charger)
line-interactive: (na rysunku szczególny przypadek tzw. deltaconversion):
"falownik - baterie - falownik" (tak! 2x falownik)
on-line: "prostownik - baterie - falownik" (prostownik czyli z ang. Rectifier)
A różnica miedzy ładowarką a prostownikiem jest prosta.
Ładowarka jest w stanie ładowac baterie ale nie może zasilac falownika - jest za słaba.
Prostownik może zasilać falownik i przy okazji ładować baterie.

Podobnie z przebiegami napięć: jak odróżnic off-line od on-line? Po uszkodzonej baterii

Czy ja aby kolegów nie zanudzam? Jesli tak to przepraszam, ale czasami jak słysze jakie sa wyobrażenia o UPS, jego budowie itd... to nie moge sie powstrzymać

Pozdrawiam
UPS





Temat: Działo elektromagnetyczne
Zrobiłem przetwornice 9V-220(???)V do mojego działa elektromagnetycznego . Przerzutnik astabilny, Mosfet i transformator. Nie działa Dla mnie to normalne, 50% układów mi się nieudaje, nie ma się co dziwić .

Jednak próby z wykorzystaniem prostownika (mojej roboty) i 2 kondensatorów 470uF/200v, kondensatora 2200uF/16v i 4700/16v wypadaja całkiem dobrze. Śrubka leci na 30cm. Nie byłby to dobry wynik, ale do budowy cewki elektromagnesu wykorzystałem krótki drut w plastikowej izolacii ( innego nie miałem).

Mam teraz pytanie:

Czy dałoby się naładować te kondesatory 470uF/ 200v prądem z prostownika 22v tak by rozładowały się dając na cewce 200v. Prościej, czy ten prostownik wykorzysta wszystki ich możliwości czy warto zrobić przetwornice???

Głupie pytanie, prawda ?
Nie dziwcie się jeżeli napisałem jakąś głupote .



Temat: Amatorska budowa kampera

Jestem w trakcie budowania dzieła mojego życia
Mam pytanie szczególnie do ciebie Sławku bo jesteś akurat na etapie budowy kampera. Ale może ktoś inny jest zorientowany jak to jest zrobione.
Czy już rozpracowałeś instalację elektryczną? Konkretnie ile i jakich akumulatorów, sposób ładowania akumulatorów podczas jazdy i na postoju. Informacja o naładowaniu akumulatorów. i tp.
U mnie choć kamper zrobiony dawniej z tym ładowaniem na postoju są pewne problemy.
Nie zastosowałem takiego oryginalnego zasilacza od kamperów bo nie bardzo wiem jak to działa i czy spełniało by moje potrzeby. A jak trzeba by wydać dosyć dużą kasę a potem "ustrojstwo" przerabiać to by mi się nie podobało.
Początkowo zastosowałem zwykły prostownik z prądem ładowania 30A. Po podłączeniu do sieci 220V ładował akumulator "pokładowy" ten od części mieszkalnej. I zasilał na postoju oświetlenie, TV i wszystkie inne elementy wyposażenia na 12V. Okazało się jednak że takie rozwiązanie jest złe, podłączony cały czas prostownik do akumulatora wykończył akumulator z przeładowania. Może ktoś ma schemat takiego oryginalnego urządzenia montowanego w kamperach



Temat: Prostownik
Wydajność tego prostownika jest ograniczona mocą transformatora i prądem przewodzenia półprzewodników. U mnie jest trafo 160VA (8A daje na spokojnie, ale 10A tez przełknie), mostek 50A (trochę w to wątpię ale przy 10A już ładnie się grzeje) i jeszcze dioda 10A lub więcej-dodałem ją żeby mi ktoś czasami nie spalił mostka. I jeszcze dwa solidne przekaźniki. Regulacja prądu odbywa się za pomocą sterownika na U209, zmniejszasz napięcie zmniejszasz prąd. Ustawiasz odpowiedni max prąd dla danego akumulatora i patrzysz na zegary jak po czasie maleje prąd a napięcie się zwiększa, ale jeśli nie chce ci się tak patrzeć to przełączasz na AUTO i idziesz na browca:) .Działania AVt2769 nie będę opisywał bo najlepiej przeczytać opis z EDW. Jeśli chodzi o sterownik na U209 to różne są opinie na jego temat ale na tą chwile nie wiem czy jest jakiś inny łatwy w budowie i tani sterownik do transformatorów. Wydaje mi się ze przez ten sterownik trafo nie grzeje się mocniej. Zastosowany triak w sterowniku to BTA16- Przy 10A jest lekko ciepły(bez radiatora).



Temat: Proxxon
Na prostowniku mam napięcie regulowane po stronie wtórnej i mogę ustawić wartosci od 10 do 16V ze skokiem co 1V.Wiem że nie jest filtrowane ale na takim właśnie napięciu działa regulacja obrotów.Producent w instrukcji zasilacza napisał,że napięcie wynosi 16V bez obciążenia a po podłączeniu wiertarki spada do 12V.Serwis gwarancyjny nie udziela infomacji na temat budowy zasilacz proponują zakup orginalnego.Orginalny ma oznaczenie NG2/S o obciążalności 2A,natomiast moc wiertarki wynosi 100W więc z wyliczenia wynika,że trochę za małą moc ma ten zasilacz zapewniają o prawdłowości zastosowania tego zasilacza z typem wiertarkiFBS12/E.



Temat: Dymogenerator, pierwsze dymienie.
Wreszcie się wziąłem i zrobiłem dymogenerator. Wzorowałem się na sprzęcie, jaki miał Bagno na zlocie. Pierwsze dymienie już za mną. Dwie małe szyneczki ładnie się uwędziły a obecnie wędzi się 10 fląder.
Przedstawiam dwa zdjęcia urządzenia.


Do budowy dymogeneratora użyłem: starej gaśnicy proszkowej, wentylatora samochodowego i elastycznej rury aluminiowej. Dzięki prostownikowi mam możliwość regulacji prędkości obrotowej wentylatora Za komorę na razie służy kartonowe pudło.
Urządzenie jest jeszcze nie do końca gotowe, ale musiałem je sprawdzić, działa. Kłopotliwe jest tylko w nim osuszanie.

Pzdr.



Temat: Zasilanie na makiecie - pulpity sterowania

Przez ponad 30 lat nie spotkałem jeszcze takiego urządzenia
Fz1 jest prosty jak budowa cepa. Masz trafo, po którym ślizga się pokrętło co reguluje napiecie wyjściowe. Prostownik jest selenowy z dużym zapasem. Bezpieczniki są bimetaliczne (termiczne) - fakt przekroczenia dopuszczalnego prądu sygnalizowany jest zapaleniem się lampki.
A teraz z praktyki. Z Fz1 spokojnie można uzyskać 4-4,5 Ampera - ładowałem nim akumulator od dużego fiata. Przez wiele lat nie udało mi się go zniszczyć nawet gdy ZWARŁEM bezpiecznik (bo nie mogłem ładować akumulatora ) i sprawdzałem czy działa poprzez zwarcie wyjść śróbokrętem snopy iskierek były świadectwem, że jest OK.
Oczywiście nikomu nie radzę takich testów ale IMHO Fz1 jest nie do zdarcia

Fakt nieświecenia się żaróweczek przy ZWARCIU (śróbokrętem) wyjścia może być spowodowany :
przepaleniem się żaróweczki, o czym już była mowa,
zaśniedzieniem się gwintu żaróweczki lub brakiem styku poprzez wykręcenie się (lekkie) żaróweczki w gnieździe
Stawiam na brak kontaktu, u mnie żaróweczki palą się po ponad 20 latach Jednak brak kontroli stanu zwarcia nie przeszkadza używać zasilacza. Zwłoka w zapaleniu się żaróweczki wynika z konieczności wydzielenia się w bezpieczniku wystarczającej ilości ciepła by bimetal się odkształcił, trwa to ok 1-2 sekundy.
Proponuję rozkręcić zasilacz i sprawdzić dlaczego żaróweczki nie świecą.



Temat: sterowanie sprzegla


| Oba pakiety tworza mostek tyrystorowy a sprzeglo podlaczane bylo
| stycznikiem. Wydaje mi sie ze jeden z tych pakietow (polowek prostownika)
| byl kluczowany - ale nie wiiem czy na zasadzie gotowosc , czy na zasadzie
| cykl.

Kiedys przykladowo w ten sposob budowano stabilizoane zasilacze wiekszej mocy.
Bardzo prosta i funkcjonalna konstrukcja. Szkoda tylko ze wymaga naprawde
duzych dlawikow.


Odsyłam do przeczytania teori z pracy silników krokowych. Hmm..., trochę
nie na temat - może nie. Pomoże to zrozumieć działenie sprzęgła dlaczego
występują tam takie opóźnienia i po co był ten układ tyrystorowy. Żeby
sprzęgło działało w prawidłowy sposób prawdopodobnie nie obędzie się bez
odbudowy układu tyrystorowego lub budowy nowego układu. Można spróbować
przyłożyć napiecie stałe np 1kV a prąd ograniczyć rezystorem połączonym
szeregowo do znamionowego prądu cewki sprzęgła.





Temat: Zasilacz stabilziowany !! HElppp
Witam mam do zaprojektowania Zasilacz stabilizowany :/ , zaproponowac schemat i opis dzialania oraz obliczenia i dobor elemneotw:/! To jestm moj pierwszy raz i nie wiem jak sie za to zabrac:/

Napiecie wyjściowe: 9V
Prąd wyjściowy: 3A
Zasilacz ma być zaśilany prądem z sieci 230V 50Hz

Temperatura pracy nie mam danej charakterystyka wyjściowa tez nie, zakres regulacji wokół 9 to 1% tolerancja. Do Budowy Zasilacza ma mi pomóc schemat transformator->Prostownik->Filtr->Stabilizator :/

AHA i jeszcze jendo pytanie gdzie najlepiej isc na praktyki jesli sie nie ma za duzo wiedzy :D hehe i gdzie mzona dostac platne?:)



Temat: wysokonapięciowa (9kV) dioda


Właśnie poznaję tajniki budowy wewnętrznej zepsutej
mikrofalówki i natrafiłem na diodę wysokiego napięcia HVR-1X 3
Wstępne poszukiwania wykazały, że to jest prostownik firmy
Allegro Microsystems o parametrach typu VRM=9kV, IF=350mA, IFS=20A.

Po wyjęciu jej z obwodu (działa w mikrofalówce jako prostowik
przy kondensatorze 0.83uF i magnetronie) okazuje się, że badana
omomierzem wykazuje dziwne trzydzieściparę omów w obu kierunkach.
Wiem, że diody wysokiego napięcia raczej "dziwnie" się zachowują,
ale czy to nie jest przypadkiem oznaka jakiegoś zwarcia?


Sam piszesz, że mikrofalówka jest zepsuta, więc masz odpowiedź :)
Dziwność polega na tym, że napięcie na diodzie w kierunku
przewodzenia to około 9-11V ( kilka diod połączonych szeregowo )

Pozdro..
  Rycho





Temat: Schemat oscyloskopu


W Mini-4 jest wzmacniacz Y na dwóch E83F, generator na ECF82 i wzmacniacz
X
na E88CC. Mam zamiar zrobić ten układ od nowa na nowym chassis ale jeśli
masz jeszcze schemat swojego rozwiązania to chętnie bym się z nim
zapoznał.
Jest prostszy od Mini-4 :-) Do pokazania przebiegu akustycznego Twój układ
powinien wystarczyć.


Aaaaaaaaa.:-)
To ja mam jakiś prymityw, z czasów jak B6S1 pokazały się luzem w sklepach
elektronicznych.
Schematu dziś nie znajdę, nie mam pojęcia skąd pochodził, ale na pewno z
grubej książki wydanej w okolicach 1980 roku +/-5lat
Czy czasem nie o oscyloskopach ?:-)
Tam za pewno mam tylko te dwie jednakowe lampy. Oryginalny schemat jak
pamiętam miał jeszcze lampę  prostowniczą DY51(?). Tej nie miałem, dałem
prostowniki półprzewodnikowe.Zasilacz dostarcza napewno dużego napięcia
dodatniego i ujemnego, oraz małych napiec sterujących.
Oscyloskop robiłem ćwierć wieku temu,a schemat już wtedy był mało
nowoczesny.
Dlaczego nie spełnił moich oczekiwań ?:
Zrobiłem go w trakcie budowy pierwszego nadajnika fonicznego na 3,5MHz dla
potrzeb jego testowania.
Ten oscyloskop z trudem działa do 1MHz
Jest mało czuły . Wzmacniacz jest klasyczny różnicowy z opornikami jak
pamiętam M47 w anodach
Generator piły jest "koślawy" i źle się  do synchronizuje (w nim jest tylko
jeden rodzaj synchronizacji automatycznej, nie regulowany)





Temat: Zasilacz ATX - inny niż wszystkie...
A co pisze na obudowie zasilacza ?? Jakaś firma ?? np Enlight ?


Witam,

Dostałem uszkodzony zasilacz ATX z komputera i niestety jego budowa jest
nieco inna - nie jest to typowy zasilacz na TL494... Zbudowany jest na
układach K814 (KA7500B) oraz DBL393, do płytki głównej przylutowane są
pionowo poprzez goldpiny dwie małe płytki, na których znajduje się kilka
elementów (jedna z nich odpowiada prawdopodobnie za sygnał PS-On), zaś do
radiatorów przykręcona jest nieco większa płytka ("od góry") i tam
znajduje
się jakiś transformator, chyba tranzystor (kluczujący?) i do tej płytki
prowadzą też przewody z prostownika napięcia sieciowego. Przypomina to
trochę, jakby była to fabryczna przeróbka zasilacza AT na ATX.

Niestety zasilacz nie działa. Po podłączeniu PS-ON do masy poprzez
rezystor
680 Ohm zasilacz "stoi", ale przy zwarciu tego wejścia do masy próbuje
"zabrać" wentylator i (prawdopodobnie) transformator wydaje efekty, jakby
były w nim jakieś przepięcia, przebicia... nie mierzyłem napięć w tym
stanie, bo bałem się, że za chwilę coś wywali. Kondensatory dobre (na
oko),
diody też, tranzystory (tylko część sprawdzałem, m.in. w układzie PS-On)
także.

Czy ktoś wie, co to może być, lub gdzie znaleźć schemat takiego zasilacza?
Czy ktoś już miał do czynienia z taką wersją?

Pozdrawiam.
Dykus.






Temat: Zasilacz ATX - inny niż wszystkie...
Witam,

Dostałem uszkodzony zasilacz ATX z komputera i niestety jego budowa jest
nieco inna - nie jest to typowy zasilacz na TL494... Zbudowany jest na
układach K814 (KA7500B) oraz DBL393, do płytki głównej przylutowane są
pionowo poprzez goldpiny dwie małe płytki, na których znajduje się kilka
elementów (jedna z nich odpowiada prawdopodobnie za sygnał PS-On), zaś do
radiatorów przykręcona jest nieco większa płytka ("od góry") i tam znajduje
się jakiś transformator, chyba tranzystor (kluczujący?) i do tej płytki
prowadzą też przewody z prostownika napięcia sieciowego. Przypomina to
trochę, jakby była to fabryczna przeróbka zasilacza AT na ATX.

Niestety zasilacz nie działa. Po podłączeniu PS-ON do masy poprzez rezystor
680 Ohm zasilacz "stoi", ale przy zwarciu tego wejścia do masy próbuje
"zabrać" wentylator i (prawdopodobnie) transformator wydaje efekty, jakby
były w nim jakieś przepięcia, przebicia... nie mierzyłem napięć w tym
stanie, bo bałem się, że za chwilę coś wywali. Kondensatory dobre (na oko),
diody też, tranzystory (tylko część sprawdzałem, m.in. w układzie PS-On)
także.

Czy ktoś wie, co to może być, lub gdzie znaleźć schemat takiego zasilacza?
Czy ktoś już miał do czynienia z taką wersją?

Pozdrawiam.
Dykus.





Temat: wysokonapięciowa (9kV) dioda
Właśnie poznaję tajniki budowy wewnętrznej zepsutej
mikrofalówki i natrafiłem na diodę wysokiego napięcia HVR-1X 3
Wstępne poszukiwania wykazały, że to jest prostownik firmy
Allegro Microsystems o parametrach typu VRM=9kV, IF=350mA, IFS=20A.

Po wyjęciu jej z obwodu (działa w mikrofalówce jako prostowik
przy kondensatorze 0.83uF i magnetronie) okazuje się, że badana
omomierzem wykazuje dziwne trzydzieściparę omów w obu kierunkach.
Wiem, że diody wysokiego napięcia raczej "dziwnie" się zachowują,
ale czy to nie jest przypadkiem oznaka jakiegoś zwarcia?

Jutro pewnie pobawię się nią w pracy, i być może zapodam na nią
kilkaset woltów i będę oglądał co się za nią dzieje na oscyloskopie,
ale chciałbym poznać Waszą opinię zanim to nastąpi... ;-)





Temat: Zasilacz ATX - inny niż wszystkie...
To jest jak najbardziej normalny zasilacz, bo z ka7500 to 494, a 393 to tez
typowka.
a to ze +5V ma na oddzielnej plytce to ot taka dziwna przerobka zwyklego na
atx;)
stawiam na walniete diody na wyjsciu - skoro wntylator zaczyna skakac, to
zasilacz startuje ale jest przywarty
pozdro
Artur

Dostałem uszkodzony zasilacz ATX z komputera i niestety jego budowa jest
nieco inna - nie jest to typowy zasilacz na TL494... Zbudowany jest na
układach K814 (KA7500B) oraz DBL393, do płytki głównej przylutowane są
pionowo poprzez goldpiny dwie małe płytki, na których znajduje się kilka
elementów (jedna z nich odpowiada prawdopodobnie za sygnał PS-On), zaś do
radiatorów przykręcona jest nieco większa płytka ("od góry") i tam
znajduje
się jakiś transformator, chyba tranzystor (kluczujący?) i do tej płytki
prowadzą też przewody z prostownika napięcia sieciowego. Przypomina to
trochę, jakby była to fabryczna przeróbka zasilacza AT na ATX.

Niestety zasilacz nie działa. Po podłączeniu PS-ON do masy poprzez
rezystor
680 Ohm zasilacz "stoi", ale przy zwarciu tego wejścia do masy próbuje
"zabrać" wentylator i (prawdopodobnie) transformator wydaje efekty, jakby
były w nim jakieś przepięcia, przebicia... nie mierzyłem napięć w tym
stanie, bo bałem się, że za chwilę coś wywali. Kondensatory dobre (na
oko),
diody też, tranzystory (tylko część sprawdzałem, m.in. w układzie PS-On)
także.

Czy ktoś wie, co to może być, lub gdzie znaleźć schemat takiego zasilacza?
Czy ktoś już miał do czynienia z taką wersją?






Temat: jaki wydział dla dziewczyny?
takie małe rozszerzenie :
na poczatku masz na każdym wydziale EAIE matematyke i fizyke są to dwa przedmioty z których cisna, pożneij się rozkręca

<B>elektronika i telekomunikacja</B> podział na :
- <B>elektronika</B> zajmujesz sie raczej częscią elektroniczną, uczysz sie podstaw budowy podstawowych urządzeń elektronicznych: tranzystory tyrystory, prawde mówiąc same głupoty no ale w końcu będąc inżynierem musisz wiedziec jak wszystko działą pozniej masz projekty w postaci zlutowania sobie układu i zaprogramowania go. Jesli nei boisz sie lutownicy i Cie to kreci to nie ma na co czekac . Zawsze możesz w grupie z chłopcem być który wykona wiekszą część pracy i który napewno Ci wytłumaczy o co biega
- <B>telekomunikacja</B> tutaj na poczatku rowniez o ukłdach elekotroniczych sie uczysz i elementach (tranzystorki , tyrystorki, ukłądy logiczne , przesuwne i takie bajerki ) póżniej przechodzisz na wyższe warstwy zgodnei z układem ISO/OSI na którego układzie zbudowany jest cały internet. Ogólnie telekomunikacja, porozumiewanie się w formie radiowej

Jesli chodzi o <B>elektrotechnike</B> królowa wydziału <n>
to masz wstepnei podział na moduły A, B i C.
<B>moduł A</B> zajmuja sie najwyzszymi napieciami, elektrownie mają fajne wycieczki oczywiscie zeby do tego dotrwac nalezy przezyc elektrotechnike, która obowiązuje oprócz matematyki i fizyki na wszystkich modułach
<B>moduł B</B> zajmujesz się w wiekszości czasu budowa maszyn silnikami, prostownikami budowa zasada działania najczęściej pisza programy w simulinku pakiet matlaba
<B>moduł C</B> chyba najbardziej elestyczny związany z pomiarami i symulacja troszke nawiazuje do robotyki (programowania sterowników) telekomunikacji (systemy LON i EiB) informatyki (programowanie w C++) biologi (pomiary biomedyczne). Ogólnie wszystko w jednym taka promocja .



Temat: Kto odpowiedzialny za bezpieczeństwo - RCD czy człowiek?
Witam forumowiczów
Przeczytałem cały temat i chciałbym skomentować niektóre wypowiedzi na forum:
1-Zgadzam się chyba z wszystkimi forumowiczami na temat opinii rzeczoznawcy - skandaliczna!
2-Kto odpowiedzialny jest za bezpieczeństwo – RCD czy człowiek – oczywiście człowiek!
3-RCD typu AC jest nieczuły na prądy pulsujące, dlatego w obwodach z falownikami, prostownikami stosuje się RCD typu A
4-Budowę RCD można w pewnym uproszczeniu opisać jako przekaźnik pracujący w stanie chwiejnej równowagi. Jest on tak skalibrowany, że do wybicia go z równowagi wystarcza np. 30mA-erowy prąd różnicowy. RCD typu AC są stosunkowo łatwe do zbudowania do ich pobudzenia należy „dostarczyć" energię zawartą w połówkach okresu sinusoidy (energię do wytworzenia strumienia elektromotorycznego w przekładniku Ferrantiego i siły elektromotorycznej w uzwojeniu różnicowym przekaźnika). Jeśli odbiornik wyposażony jest np.: w elektroniczne zasilacze poważnie zniekształcające połówki sinusoidy to energia zawarta w nich może być niedostateczna do wyrwania przekaźnika ze stanu równowagi. W takich przypadkach należy zastosować RCD typu A, do którego budowy wykorzystuje się lepsze materiały dzięki czemu wystarczy mniejsza ilość energii żeby go pobudzić. RCD typu B zbudowany jest na bazie RCD typu A do którego dobudowano elektroniczny człon reagujący na gładkie prądy wyprostowane (zastosowano dwa przekładniki Ferrantiego). Taka budowa zapewnia prawidłowe działanie przy dowolnym rodzaju prądu różnicowego.
5-Nieprawdą jest co napisał kolega CYRRUS, że RCD jest elementem pracującym bez zasilania....i jest odporny na zakłócenia. Otóż dokładnie odwrotnie: bez zasilania RCD nie działa, i jest bardzo czuły na wszelkie zakłócenia sieciowe. Dlatego przy jego doborze należy przeanalizować możliwość i stopień występujących zakłóceń sieciowych pochodzących od odbiorników.
6-Osobiście w swoim nowym domu zastosuję wszystkie RCD typu A bo coraz więcej urządzeń wyposażonych jest w „elektronikę", która „sieje” zakłócenia w sieci. Słyszałem (osobiście nie sprawdzałem), że w bogatych krajach unii coraz mniej stosuje się RCD typu AC, są one zastępowane typem A ze względu na wysokie nasycenie urządzeniami elektronicznymi w domach.



Temat: Budowa i podział mięsni.
Mieśnie stanowią układ ruchu czynny. To one, zmieniając swoje wymiary , umiżliwiają Wam wykonywanie ruchu. Czasem wiele mięśni musi ze sobą współpracować, abyście np. mogli napisać swoje imię. Choćmożemy wykonać bardzo wiele skomplikowanych czynnośći, to należy pamięntać, że same mięśnie są zdolnie jedynie do zmiejszanie swje długośći. Mogą więc ciągnnąć, ale nie mogą pchać! Czy to prawda? Zwróćcie uwagę na mięsien, który powoduje zgięcie przedramienia. Czy ten sam mięsień pracuje w czasie prostowania ręki? Nie, ręke prostuje mięsień znajdujący siępod spodniej stronie ramienia. To on, skracając się prostuje przedramię. Każdy mięsień , któy zgina kończynę, działa anatogonistycznie w stosunku do tego, który ją prostuje. Występują więc parami, np. zginacz - prostownik. Mięśnie składają się z pęczków drobniutkich włókienek. Każde z nich jest komórką mięśniową, również o budowie włókienkowej. Te białkowe włókienka są ułożone w określony sposób i razem współdziałają w czasie skurczu mięśnia.

W związku z tym ,że mięśnie wykonują różnorodne zadania i mają różną budowę, wyodrębniamy tkankę mięśniową gładką i poprzecznie prożkowaną. Mięśnie zbudowane z tkanki mięśniowej gładkiej otaczają narządt wewnętrzne i naczynia krwionośne lub są ich częścią. Działają one niezależnie od naszej woli.
Mięśnie szkieletowe, zbudowane z tkanki mięśniowej poprzecznie prążkowanej - to mięśnie wykonujące głównie nasze zamierzone i świadome ruchy. Stanowią one przeciętnie 23% masy ciała kobiety i 40% masy ciała mężczyzny, czyli są największą objętościowo i wago tkanką ciała.

(źródło: Podręcznik do biologi "Biologia" ; autor: Barbara Klimuszko; wydawnictwo:"Żak")



Temat: Co wybrac PIII czy Durona?

pl...


Juz zrobili raz, teraz pewnie pojdzie nastepny. Chlopaki szybko sie ucza
od Intela, na dodatek cos sie slocketki nie pojawiaja. Ciekawe, czy to
producent prockow ma na to wplyw :)
Nie kracz;)))

| Po prostu juz tyle razy musialem to prostowac, ze weszlo mi w nawyk;)

A, wiec ksywka "Prostownik"? ;)


Niedokladnie, bo pelne brzmnienie to "Prostownik na zboczu wznoszacym i
opadajacym" vel "Prostownik DDR";)))

Buzka byla po akapicie, czyli tyczyla sie calosci. Mam wkladac po jednej
na wers? :)


Nie musisz, teraz bede wiedzial ze to Twoj styl;)

| Tez tego nie stwierdzilem, insynuacje drogi kolego:) I oczywiscie
| najwazniejsza jest budowa wewnetrzna, ale skoro w tym wypadku
umieszczono
| DDR to chyba po zeby bylo szybciej:)

Zeby szybciej? Owszem, ale sprzedawaly chyba. Fajny chwyt marketingowy te
200MHz FSB, no nie? ;)


Jakos na pececie caly czas wystepuja osobniki, ktorzy uparcie twierdzily, ze
Duron chodzi na 100mhz:)

| Celeron ? Owszem :) Ale Twoje wnioski sa zbyt daleko idace ;)

Czemu? Probuje kombinowac tak, jak Ty ;)
Witaj w klubie:))))

| 100 (DDR). Tak samo jak APG x2 nie dziala z czest. 133MHz, tylko 66.
| Ok na 100(DDR) moge sie zgodzic:)

No patrz, poddales sie po raz pierwszy. Jeszcze troche nad Toba popracuje
i polecisz do sklepu po intelowskiego procka ;)))


Niektorzy nazywaja to kompromisem;))) A co do prockow Intela Non Possumus
;))) Kompromis tym bardziej latwy, ze wszyscy ktorych "prostowalem" pisali
100 ale bez DDR :)

| Wiem o tym, ale niech Intel pisze, ze jest to 100x4 :) a nie 400.

Marketing przede wszystkim. Czy AMD tez zawsze pisze 100 (DDR) zamiast
200?


Nie, pisze 200 DDR;)))

| To ja juz nie rozumiem, jak pisze ze AMD ma 200mhz FSB, to wg Ciebie
klamie,
| mijam sie z prawda, czy pokazuja nieuctowo?:)

Pojde Ci na reke (tylko zmienie buty na trampki zamiast glanow...) -- sam
sobie wybierz, co Ci pasuje :)


Wybieram opcje, ze mowie prawde, nie mijam sie z prawda i pokazuje wielka
wiedze :PPP
pozdrawiam
R.T





Temat: Zasilacz
Dorzucę swoje 5 groszy na temat zasilaczy. Ja używam FZ1 firmy Piko między innymi do wiertarki niskonapięciowej.Może wygląd nie jest tak nowoczesny jak te na zdjęciach ale to naprawdę porządna maszyna.
W środku jest klasycznej budowy wielki i solidny transformator, regulacja napięcia odbywa się za pomocą ślizgacza który zmienia ilość czynnych zwojów na wtórnym uzwojeniu transformatora. Jest jeszcze jedno odizolowane galwanicznie uzwojenie nieregulowane dające 16V AC na wyjściu. Napięcie stałe DC od 2V do 16V zapewnia prostownik pełnookresowy selenowy, niezwykle odporny na przeciążenia i przepięcia napięciowe (ma zdolność samoregeneracji!). Zastosowano w nim bezpieczniki termiczne przeciążeniowe ustawione na prąd 1,2A z lampami sygnalizującymi zwarcie (żarówki modelarskie Piko 16V). Uszkodzić FZ1 praktycznie nie można no chyba że spadnie ze stołu. Ma bardzo duży zapas mocy, można pobierać z niego przez krótki czas nawet po 4A z obu wyjść jednocześnie (który współczesny zasilacz kolejkowy to potrafi? Żaden). Był produkowany praktycznie bez zmian przez Piko przez kilkadziesiąt lat.
Piszę tak szczegółowo o FZ1 bo przeczytałem niedawno na stronie modelarza kolejowego, opis zupełnie niezgodny z prawdą o jego budowie i zasadzie działania:
Opornikowy:
[Prymitywny typ zasilacza wyposażony w transformator, mostek prostowniczy i regulowany opornik. Nie steruje napięciem indywidualnie lecz przy pomocy układu podzielnika napięcia, który powoduje jednoczesne zmiany natężenia prądu. Zasilacz ten w niektórych przypadkach nie jest w stanie sterować wysokoefektywnymi silnikami modelarskimi ze względu na ich małe zapotrzebowanie na pobór mocy i niemożliwością ograniczenia prądu przez opornik. Najpopularniejszym w kraju zasilaczem tego typu był FZ1 firmy "Piko". ]



Temat: Alternator

To po co są rózne pojemności akumulatora i dla czego wszyscy nie mają takich samych alternatorów. Jest to uzależnione od tego jak bardzo można obciążyć silnik i ile potrzebuje prądu na własne potrzeby - rozrusznik i urządzenia, akumulator musi być odpowiedni do możliwości prądnicy za duży źle a za mały też źle. Alternator zawsze kręci się z prędkością zależną od obrotowej zmienić tego się nie da a tworzenie prądu jest zależne od obciążenia, nadmiar zawsze idzie na ładowanie akumuli, dla tego zawsze w maluszku był nie doładowany akumulator bo w zimie nie było tego nadmiaru. Stosując za mały akumulator doprowadza się do tego że nie ma gdzie zmagazynować tego nadmiaru i regulator puszacz do w.......... a jednocześnie przeładowuje naładowany akumulator. Jeżeli ktoś twierdzi inaczej to proponuje samemu sprawdzić w praktyce !!! Zamontowaś sobie akumulator z malucha i zobaczyć ile miesięcy będzie działał - 35Ah w poldku wytrzymywał ok 8 miesięcy

Z tego co wiem to diesle mają tylko większy akumlator. Jest tak dlatego że potrzebny jest większy prąd rozruchu. Silnik ma większe opory i zwykły akumlator został by uwalony przez duży pobór prądu. Przecież w pierwszych ułamkach sekund następuje całkowite zwarcie. Co do pozostałych urządaeń to pobór prądu nie jest aż taki duży aby to miało uwalić akumlator. Regulator napięcia jest po to aby alternator nie uwalił akumlatora.

Przecież to że alternator ma wydajność 65A to nie znaczy że podczas jazdy on nonstop wali 65 A na akumlator bo przecież po minucie pracy zjarał by przewody i acu...

Porównywanie do malucha wydaje mi się nie namiejscu bo każdy wie że mała zbyt pojemność i prąd rozruchu acu.. negatywnie wpływają na eksploatacje acu...

Zakładając acu... z malucha do poldka to uwalamy go ale tylko podczas rozruchu.

Zgodzę się prostownikiem można przeładować akumlator ale nie alternatorem.

Dam przykład światła mijania pobierają w sumie z postojówkami ponad 10A Wydaje mi się że to dużo. Maksymalny prąd alternatora to 55A więc po ilu km jazdy bez świateł zajeździmy akumlator. 10 A waliłoby więcej na akumlator. Moim zdaniem to bzdura.

Polecam lekturę Budowa i zasada działania alternatora.



Temat: Czy prąd zwarciowy między L-N wyzwoli RCD?
Witam

Kolega Krystyn napisał:

„I jak tu wyjaśnić:

kkas12 napisał:

"Nie asymetrię obciążenia chodzi. Lecz o niesymetrię budowy przekaźnika różnicowego."

Bardzo proszę o pomoc."

Spróbuję wyjaśnić to na podstawie rysunku zamieszczonego przez kolegę Krystyna.

Na pierwszym rysunku, widać cztery przewody przechodzące przez wewnętrzną część przekładnika sumującego (3).
Jeśli przez jeden z tych przewodów przepuścimy prąd przemienny, to wokół tego przewodu powstanie przemienne pole magnetyczne którego linie sił są okręgami koncentrycznymi. Przemienne pole magnetyczne wzbudzi w rdzeniu przekładnika sumującego strumień magnetyczny, który z kolei wzbudzi w uzwojeniu wtórnym (4) siłę elektromotoryczną. SEM uzwojenia wtórnego i zasili uzwojenie wyzwalające.

Przepuśćmy teraz przez dwa równolegle biegnące przewody prąd o tej samej wartości, lecz płynący w przeciwnych kierunkach. Na obu przewodach powstaną pola magnetyczne przeciwnie skierowane, w postaci kół koncentrycznych prostopadłych do osi przewodów, lecz te koła nie pokryją się całkowicie, ponieważ osie tych przewodów są oddalone od siebie o pewna odległość. Ta różnica która powstaje, spowoduje przepływ niewielkiego strumienia magnetycznego w przekładniku sumującym. Wartość tego strumienia będzie się zmieniać w zależności od wartości prądu płynącego przez przewody. Jest to jednak wartość niewielka i nie mająca wpływu na prawidłowe działanie współczesnych wyłączników RCD, co wykazały próby wykonane przeze mnie i Kolegę Krystyna.

Natomiast jak już wcześniej pisałem, w starszych wyłącznikach było to możliwe, szczególnie tych, które miały wzmacniacz elektroniczny pomiędzy uzwojeniem wtórnym(4), a uzwojeniem wyzwalającym (5), a tory prądowe wykonane z linki miedzianej luźno przewleczonej przez przekładnik sumujący(3).

Dla przykładu podam, że w testowanym przeze mnie wyłączniku RCD typu P 304 zamiast wzmacniacza elektronicznego jest prostownik, a przewody toru prądowego wykonane są z okrągłego drutu miedzianego w emalii. Przewody w całości wypełniają okno przekładnika sumującego(4), tak że nie ma możliwości ich przemieszczenia, np. przy siłach dynamicznych spowodowanych prądem zwarciowym.

Kolega Krystyn napisał:

„Skąd to In x 6. Nadal nic nie łapię."

Przyznam się że ja też nie wiem skąd to „Inx6”

Pozdrawiam
MAG



Temat: Co wybrac PIII czy Durona?


Ja tez nie jestem pewien, czy tak bedzie, gdyz cos moze wpasc do glowy AMD i
zrobi klasyczny numer, ze zmiana podstawki:)


Juz zrobili raz, teraz pewnie pojdzie nastepny. Chlopaki szybko sie ucza
od Intela, na dodatek cos sie slocketki nie pojawiaja. Ciekawe, czy to
producent prockow ma na to wplyw :)


Po prostu juz tyle razy musialem to prostowac, ze weszlo mi w nawyk;)


A, wiec ksywka "Prostownik"? ;)


Hola buzka byla dopiero przy zdaniu o oszolomach, a co z pozostalymi 3
wersami?:)


Buzka byla po akapicie, czyli tyczyla sie calosci. Mam wkladac po jednej
na wers? :)


Ale w porownaniu z Katmai czy Cumine? Ale to i tak czas przeszly.


Powiedzmy, ze odpowiednimi pod wzgledem zegara -- czyli na szybsze sie
kwalifikuja wylacznie koperki.


Tez tego nie stwierdzilem, insynuacje drogi kolego:) I oczywiscie
najwazniejsza jest budowa wewnetrzna, ale skoro w tym wypadku umieszczono
DDR to chyba po zeby bylo szybciej:)


Zeby szybciej? Owszem, ale sprzedawaly chyba. Fajny chwyt marketingowy te
200MHz FSB, no nie? ;)


Celeron ? Owszem :) Ale Twoje wnioski sa zbyt daleko idace ;)


Czemu? Probuje kombinowac tak, jak Ty ;)


| 100 (DDR). Tak samo jak APG x2 nie dziala z czest. 133MHz, tylko 66.
Ok na 100(DDR) moge sie zgodzic:)


No patrz, poddales sie po raz pierwszy. Jeszcze troche nad Toba popracuje
i polecisz do sklepu po intelowskiego procka ;)))


Wiem o tym, ale niech Intel pisze, ze jest to 100x4 :) a nie 400.


Marketing przede wszystkim. Czy AMD tez zawsze pisze 100 (DDR) zamiast
200?


To ja juz nie rozumiem, jak pisze ze AMD ma 200mhz FSB, to wg Ciebie klamie,
mijam sie z prawda, czy pokazuja nieuctowo?:)


Pojde Ci na reke (tylko zmienie buty na trampki zamiast glanow...) -- sam
sobie wybierz, co Ci pasuje :)


R.T


--
Chektor
..Wojciech.Giersz.....................................Voice.+48-032-2312060..

................................. Just moo it ...............................





Temat: Pytanie o zachowanie UPS-a


Posiadasz taniego (=prostego) upsa, ktory po pierwsze ma malutka moc
(425VA to jedynie jakies 270W !), po drugie - bycmoze sie zestarzal
troszke akumulator. A po trzecie: ten ups generuje napiecie zupelnie
odmienne od sinusoidy.
Zasilacze proste jak budowa cepa ( = np jnc, tracer itp) maja na wejsciu
  odrazu prostownik, wiec jest im w zasadzie obojetne jaki jest ksztalt
napiecia (niektore to nawet przy stalym calkiem dobrze dzialaja).
Porzadne zasilacze maja na wejsciu zestaw filtrow (aby byle piorun nie
spalil calego kompa), ktore wszystkie wyzsze harmoniczne niz 50HZ (czyli
wszystkie odchylki od sinusoidy) traktuja jako zaklucenia i niweluja -
ale niwelacja zaklucenia jest to pochloniecie pewnej energii, ktora twoj
ups moze wykrywac jako przeciazenie.
Nie musisz szukac upsa 1200VA , ale poszukaj sensownego (np jakis APC
Smart) i o mocy odpowiedniej do twojego zestawu (mozesz podzielic VA
przez 1.4-1.6 i bedziesz mial moc w W) Czyli dobrze by bylo jakbys mial
600VA upsa, im wiecej tym lepiej - nie zaszkodzi. Ale najwazniejsze by
dawal prawdziwa sinusoide, a nie jakas tam "prostokatnie przyblizona"
ktora w praktyce okazuje sie calkowitym prostokatem lub pila


Czyli takie wynalazki jak:
http://www.lestar.com.pl/products/ups/S-1000 (przyblizona sinusoida)
http://www.fideltronik.com.pl/pl_products/p_ares1000.html (aproskymowana
sinusoida)
od razu moge odrzucic w poszukiwaniach w cholere???

Czy musi byc koniecznie czysty sinus?

Czy seria EVER ECO Pro da wiec rade?
http://www.ever.com.pl/pl/prod.php?prod=ecocds
Upatrzylem juz model 1000VA
http://www.ever.com.pl/pl/upselector/upsdetails.php?ModelNr=37

Mysle o UPS wiekszej mocy z uwagi na to, ze UPS oprocz kompa i monitora
zasila dodatkowo:
- zasilacz telefonu bezprzewodowego
- zasilacz modemu kablowego i routera
- zasilacz skanera
- zewnatrzna nagrywarke DVD

Do tej pory wszystko to podlaczone j.w. chodzilo OK, a obciazenie bylo jak
mowilem rzedu max. 35%.

Ciekawe, ze w ostatnich dniach przed podmiana zasilacza mialem podlaczony
drugi komp brata (ModeCom z zasilaczem FEEL 350W) i bylo rowniez OK. Czy
to oznacza ze ten zasilacz nie jest "inteligentny" w sensie tych
zaklocen????

Maniek





Temat: Pytanie o zachowanie UPS-a


Dotychczas mialem zasilacz JNC 300W ktory sprawowal sie dosc dobrze
Wymienilem zasilacz na TOPOWER 400W P5 i wentylator na Pentagram QVC 100
.... moj UPS Fenton 425VA ktory do tej pory sprawowal sie wysmienicie w
tej chwili nie jest w stanie ani chwili pociagnac sprzetu na baterii.
1. Czy ten zasilacz jest sprawny? Czy to zachowanie normalne?
2. Czy przy tym samym wlozonym sprzecie zasilacz moze byc bardziej
obciazony? Dlaczego tak wzrosl apetyt na energie?
3. Czy pozerana moc przez zasilacz na jakas wartosc stala niezalezna od
obciazenia?
4. Czy jedynym rozwiazaniem jest zmiana UPS na silniejszy? 1000VA, 1200VA


Posiadasz taniego (=prostego) upsa, ktory po pierwsze ma malutka moc
(425VA to jedynie jakies 270W !), po drugie - bycmoze sie zestarzal
troszke akumulator. A po trzecie: ten ups generuje napiecie zupelnie
odmienne od sinusoidy.
Zasilacze proste jak budowa cepa ( = np jnc, tracer itp) maja na wejsciu
  odrazu prostownik, wiec jest im w zasadzie obojetne jaki jest ksztalt
napiecia (niektore to nawet przy stalym calkiem dobrze dzialaja).
Porzadne zasilacze maja na wejsciu zestaw filtrow (aby byle piorun nie
spalil calego kompa), ktore wszystkie wyzsze harmoniczne niz 50HZ (czyli
wszystkie odchylki od sinusoidy) traktuja jako zaklucenia i niweluja -
ale niwelacja zaklucenia jest to pochloniecie pewnej energii, ktora twoj
ups moze wykrywac jako przeciazenie.
Nie musisz szukac upsa 1200VA , ale poszukaj sensownego (np jakis APC
Smart) i o mocy odpowiedniej do twojego zestawu (mozesz podzielic VA
przez 1.4-1.6 i bedziesz mial moc w W) Czyli dobrze by bylo jakbys mial
600VA upsa, im wiecej tym lepiej - nie zaszkodzi. Ale najwazniejsze by
dawal prawdziwa sinusoide, a nie jakas tam "prostokatnie przyblizona"
ktora w praktyce okazuje sie calkowitym prostokatem lub pila





Temat: Transformatory do wzmacniacza gitarowego lampowego 18W.
Witam. Jestem w trakcie kompletowania części do budowy lampowego wzmacniacza gitarowego 18W. Schemat ściągnełem ze strony www.ax84.com. Jest to konstrukcja dość stara i w dodatku zasilana napięciem 115V. Wiem, że można zlecić zrobienie takich transformatorów o podobnych parametrach (oczywiście dostosowane do napięcia 230V). Nawet już się trochę rozejrzałem i muszę powiedzieć , że trochę drogo by to kosztowało (chociaż w ostateczności jest to jakieś wyjście). Zastanawiam się czy nie można by ich zastąpić innymi gotowymi transformatorami, które można kupić w sklepie. Niestety moja wiedza na temat transformatorów nie jest zbyt duża i nie chciałbym kupić czegoś co nie będzie działać. Oto są dane ze strony producenta transformatorów, które były zastosowane w orginalnym schemacie:

1. 270FX Hammond - sieciowy.
- VA : 138
- Primary
115 (VAC) , 60 (Hz)
- Secondary
275-0-275 (R.M.S.)
150 [ DC (ma.) ]
- Filament #1 (VAC)
5V @ 3A
- Filament #2 (VAC)
6,3V @ 5A ct
- Dim. Ref.
x10

2. 1650F Hammond - głośnikowy.
- Audio Watts – 25
- Primary Impedance – 7,600 ct
- Secondary Impedance 4 - 8 – 16
- Wt Lbs - 4
- Tubes types – 6L6GC, 6V6, EL 34

3.Dławik
Hammond 193B 12H, 100mA, 155ohm, max 600V

Lampy zastosowane we wzmacniaczu:
3 x 12ax7
2 x EL84
1 x EZ81
Jeżeli chodzi o głośniki to zamierzam zastosować 2 x 30W 8Ω

W załączniku przesyłam dane transformatorów polskich producentów, które znalazłem w internecie, może coś z tego bedzie pasować. Z góry dziękuje za pomoc. Mam jeszcze jedno pytanie - co to jest prostownik lampowy?



Temat: Prad z kolektora slonecznego
baterie sloneczne to super sprawa, przeanalizowalem to, koszty sa powalajace, splacenie inwestycji to moze potrwac i 10 lat, do paneli lonecznych trzeba tez dodac urzadzenia naprowadzajace na slonce, co dodatkowo podnosi koszty; poza tym w dni pochmurne sprawnosc mocno spada, a w nocy nie pracuja; magazynowanie energii w postaci wodoru z elektrolizy - to tez fajowo wyglada, kiedy potrzebowalem do czegos gazowego wodoru, podlaczylem jak w ksiazkach plaska baterie 4,5V do dwoch gwozdzi w lekko zakwaszonej wodzie, tego wodoru to ledwie co otrzymalem, probowalem z wiekszymi zasilaczami, az skonczylo sie na prostowniku samochodowym, i uzyskalem wodoru bardzo niewiele, dalem sie na spokoj, wrzucilem w kwas siarkowy garsc gwozdzi i uzyskalme sporo wiecej;
odprowadzanie nadmiaru pradu do sieci jest pomyslowo i dobrze rozwiazane w wielu krajach poza Polska oczywiscie, kiedys chodzilem do panstwowej elektrowni zapytac sie jak to jest ze skupem pradu przez nich , a chcialem postawic pare wiatrakow, to przy takich kilkudziesieciu kW to tam nikt ze mna gadac nie chcial, znalazlem wlasciciela 2 malych elektrowni wodnych ( moce 50-75 kW)to tez tak samo niezle sie nachodzil do elektrowni zeby ten prad od niego skupowali, znalalem tez i paru wlascicieli wiatrakow ten sam problem, masa papierkowej roboty, utrudnien, a od jednego to skupowali prad po 0,15 pln/kWh, lata mina zanim sie mu wiatrak splaci; nie mieszkam w Polsce i moge miec dostep do bardzo duzych powierzchni i tak samo do silnego slonca; dlatego zainteresowalem sie kolektorami; gromadzenie ciepla tez mi sie wydaje najtansza sprawa, wlasnie swierzo wyczytalem gdzies w Indiach staw sloneczny o powierzchni 500 m2 ( o ile nie zanizyli) wystarcza do zasilania generatora 12,5 kW w poludnie, noca jest mniej ale tez dziala, gesta solanka jak widac doskonale magazynuje cieplo, baterie sloneczne w nocy pradu nie produkuja;
kolektor 20 m2 to za malo zebyjakis prad wyprodukowac, ale takie ze 100m2 to moze juz by cos wyszlo, kwestia budowy silnika z generatorem;



Temat: Kim chcesz zostać w przyszłości?
Nie rozumiem dlaczego większość osób chce zostać informatykiem.... Gdybyście wiedzieli co trzeba wiedzieć żeby zostać informatykiem to połowie by się odechciało... Większość argumentuje to w ten sposób - "Kręcą mnie kompy"... A kiedykolwiek otwieraliście obudowę swojego PC-ta ?? Jesteście w stanie wskazać płytę główną, dysk twardy, zasilacz, bateryjkę BIOS czy procesor. Jesteście w stanie podłączyć aktywne chłodzenie procesora pod płytę główną ?? (hmm, ja nie będący informatykiem umiem, a goście z serwisu pewnej firmy komputerowej nie ). Możecie wskazać konkretne modele poszczególnych części komputerowych ?? Umiecie podłączyć kable zasilające do poszczególnych części ? Jesteście w stanie odróżnić interfejs SATA od ATA ?? Hmm, jesteście w stanie skumać oznaczenia na płycie głównej, zworki itd. ?? Wiecie jakie ustawienia ustawić w BIOS-ie. OC-ujecie swój sprzęt ?? Umiecie dobrać odpowiedni serwer na dzisiejsze potrzeby jakiegoś porządnego serwisu WWW ?? Znacie języki Java, JavaScript, PHP, HTML, CSS, C++, Pascal i wieeele innych ?? Umiecie poprawnie skonfigurować sieć, szczególnie z wykorzystaniem routera ?? Umiecie się obsługiwać wieloma popularnymi programami, i czy znacie setki innych ?? Umiecie sie posługiwać konsolą systemową w Linuksie ?? A znacie się odpowiednio na budowie Windowsa ?? A co możecie powiedzieć o prądzie ?? A o oznaczeniach technicznych diod, rezystorów itd. Znacie budowę i działanie kilku popularnych sprzętów (diody, rezystory, kondensatory, transformatory, prostowniki, cewki, głośniki, mikrofony, monitory i telewizory - LCD, OLED, TMOS, kineskopy; rzutniki, myszki, telefony, aparaty cyfrowe, dyktafony itd ). A co powiedzie o wytwarzaniu pola elektromagnetycznego ?? Umiecie dobrze angielski, szczególnie nazwy informatyczne ??

Hmm, jeśli na większość moich podstawowych pytań odpowiedzieliście przecząco to albo bierzcie się za naukę, albo zapomnijcie o informatyce. W szkole NIC się nie nauczycie, jeśli chcecie być porządnymi informatykami to trzeba się szkolić samemu. A jeśli gracie, myślicie żę nauka w szkole wam starczy, i nawet jak skończycie jakieś studia na niewymagającej uczelni to zostaniecie jedynie pseudoinformatykami, i z waszych usług na pewno nie będę korzystał. Poza informatyką należy znać angielski oraz elektrotechnikę. Coraz bardziej niepokojące jest zjawisko że na jednego informatyka przypada coraz więcej "pseudoinformatyków", jeżdżących na 6 za prace w Paincie i mających ambicje na pracę w Microsofcie (jak mój kolega) - oby tam się w ogóle nigdy nie dostali.

Nie mam ambicji zostania informatykiem, chcę zdobyć trochę wiedzy o komputerach na własny rachunek, aby jak najmniej korzystać z usług "pseudoinformatyków". Chcę zostać pilotem (najpierw wojskowym, potem w liniach lotniczych, bo dobrze płacą ;P), czołgistą, historykiem, geografem, albo przedsiębiorącą.



Temat: Kyokushin fajna strona
Wrócę jeszcze raz do strony 158 książki Bogusława Jeremicza ;Karate Kyokushin Kan;, gdzie opis pod zdjęciem obrazującym poruszanie się do przodu w pozycji Zenkutsu Dachi podaje, że skręt stopy nogi wykrocznej jest zbędny.
Zastanawia mnie, jak po kilkudziesięciu latach treningu można napisać taką herezję. Odkąd pamiętam (a sięgam pamięcią trzydzieści lat wstecz), w karate kyokushin skręt stopy był zawsze.
Hiroshige, Kaneko, Ishizawa twierdzą, że w Japonii zenktusu-dachi również z protezą z tyłu nigdy nie było nauczane. Może więc europejskim Kyokushin były takie błędy, które powtórzone 10000 zostały uznane w Europie za poprawne wykonanie. Przypomnę, że Kyokushin nie jest zawieszone w próżni, skądś się wziął i nie trzydzieści lat temu a trochę wcześniej. A wziął się z shotokanu i goju-ryu,a w tych stylach tego ruchu nie ma, bo jest nienaturalny i zbędny. Polecam lekturę „Dynamicznego karate” i „Best karate” Masatoshi Nakayamy.

;W Kyokushin-Kan go jednak nie ma, jest zbędny. Tak samo jest zreszta w Shinkyokushinkai (w Hong Kongu)
A może dlatego, że też są bliżej źródła?

Przykład z życia: w latach pięćdziesiątych radzieckie siły specjalne miały spory problem do rozwiązania, gdyż przy skokach spadochronowych z małej wysokości, w wyniku zderzenia z ziemią (brutalna rzeczywistość), spora część zrzutu była eliminowana z walki, z powodu kontuzji. To była przyczyna podjęcia badań, które doprowadziły do wypracowania systemu treningowego, który obecnie w sporcie znamy pod nazwą plyometric method. Jak dotąd najbardziej zaawansowanej i efektywnej metody kształtowania siły dynamicznej, idealnej do zastosowania w treningu karate.
Znalazłem taką definicję przywołanej wyżej metody:
Cytat: Plyometric traktowane jest jako forma treningu tzw. siły eksplozywnej i mocy mięśni, który oparty jest na wymuszonym działaniu mięśni typu rozciągnięcie-skurcz przy znacznych obciążeniach mięśni w fazie ekscentrycznej. Takiego charakteru działalności mięśniowej można doszukać się w wielu rodzajach aktywności ruchowej człowieka m.in. w biegu lub skokach. Jedna z powszechniej stosowanych form tego rodzaju treningu kończyn dolnych wykorzystuje zeskok z pewnej określonej wysokości jako działanie wymuszające aktywność mięśni w fazie ekscentrycznej. Faza ta ma miejsce w trakcie lądowania i wymaga - ze strony mięśni obsługujących stawy kończyny dolnej - wykonania pracy mającej na celu wyhamowanie ruchu ciała skoczka. Obciążenie jakim podlegają tu mięśnie skoczka lokalizuje się głównie w stawach: skokowym (zginacze podeszwowe), kolanowym (prostowniki kolana) i biodrowym (prostowniki stawu biodrowego). Wartości chwilowe owych obciążeń zależne są od sposobu realizacji lądowania, tj. np. od pozycji kątowych w stawach kończyny dolnej w momencie uzyskania kontaktu stopy z podłożem oraz stopnia usztywnienia (naprężenia) mięśni kończyn. Jako cel pracy przyjęto wpływ owego "wstępnego usztywnienia" kończyn dolnych na wartości rejestrowanych sił działających między podłożem a stopą, oraz na zachowanie się stawu kolanowego podczas fazy lądowania w zeskoku (drop jump).
Ale ma się to nijak do ustawienia/przestawienia stopy w trakcie ruchu w zenkutsu-dachi bo tu liczy się nie tylko siła mięśni przy obciążeniu dynamicznym skierowanym w dół, ale przede wszystkim sposób pracy stawu kolanowego przy nienaturalnym ustawieniu stopy w stosunku do kolana.

...regres do zasad poruszania się...
Niestety, każdą bzdurę da się w jakiś pokrętny sposób uzasadnić. Oczywiście nie można tego zrobić posługując się wiedzą z zakresu biomechaniki, anatomii czy ergonomii, zastosowanej dla potrzeb karate. Można jedynie wiedzę zastąpić jakąś chybioną, oderwaną od życia i praktyki, filozofią.
Proponuję więc zastosowanie ww metody do ćwiczenie tego typu skoków w dwojaki sposób: 1. ze stopą skręconą i 2. skierowaną fizjologicznie równolegle do kierunku wyznaczonego przez kolano. Przy której metodzie ból informujący o przeciążeniu lub nawet uszkodzeniu stawu wystąpi (wcześniej)?

;Zbędny skręt stopy wprowadza regres do zasad poruszania się i wykonywania technik karate, polegający na rezygnacji z potencjalnych możliwości zwiększenia ich siły i zasięgu. Co do tego nie ma żadnej wątpliwości. Moja konkluzja jest taka, że „szybciej, wyżej, mocniej” – to w systemie Kan obce, nieobecne myślenie.
Wypada więc na koniec wprost wspomnieć o budowie stawu i jego kinematyce, a w tym kontekście o tym że skręcona stopa powoduje nienaturalne poprzeczne obciążenie stawu przy poruszaniu się a więc jest szkodliwe. Potencjalne „wyżej i mocniej” ale nienaturalnie dla budowy ciała człowieka to potencjalne szybsze uszkodzenia ciała.

Oczywiście mogę się mylić w moich przemyśleniach, ale na pewno nie mylą się moje kolana w których od bardzo długiego czasu nie czuję bólu a trenuję regularnie i dość intensywnie.



Temat: Jaki zasilacz wybrać??

PFC - Power Factor Correction (korekcja współczynnika mocy)

Jak to działa ? W zasilaczu komputerowym od strony sieci znajduje się prostownik wejściowy (bez lub z układem PFC) przekształcający zmienne napięcie sinusoidalne 230V o częstotliwości 50Hz na napięcie stałe (ok. 320V). Za prostownikiem znajduje się przekształtnik DC/DC (generator o częstotliwości drgań od kilkunastu do kilkudziesięciu kHz). Przekształtnik ten ma za zadanie zamienić owe 320V na napięcia potrzebne do zasilania poszczególnych komponentów, czyli +3,3V ; +5V ; +12V ; -5V ; -12V. Jednocześnie blok ten zapewnia izolację galwaniczną pomiędzy siecią, a wyjściem zasilacza (zapewnia to transformator się tam znajdujący).

Układ prostownika z filtrem aktywnym (PFC) koryguje przesunięcie w fazie prądu względem napięcia sieciowego - jego zadaniem jest uzyskanie zerowego przesunięcia fazowego, ponieważ wtedy w kablach w sieci energetycznej płynie najmniejsza z możliwych moc. Ma to duże znaczenie choćby dla współczesnych transformatorów wysokiego napięcia. Dodatkowo eliminowane są wyższe harmoniczne prądu pobieranego z sieci, co poprawia warunki pracy przekształtnika (przy okazji zakłócenia z generatora zasilacza nie przechodzą w takim stopniu do sieci).

Zastosowana wysoka częstotliwość przekształcania energii pozwala na zmniejszenie gabarytów (i masy!) transformatora separującego obwody oraz umożliwia uzyskanie bardzo dobrych odpowiedzi dynamicznych na zmiany obciążenia (szybka reakcja na zmianę obciążenia - oczywiście wszystko w porównaniu ze zwykłym transformatorem takim jak np. w odbiorniku radiowym).

Brzmi to skomplikowanie... Więc co zyskujemy ?

Wyróżnia się dwa rodzaje układu PFC :

- Aktywny - układ sterujący z dużym kondensatorem dostosowujący się do obciążenia zasilacza oraz warunków sieci elektrycznej. Zasilacze z układami PFC mają wyższą sprawność (stosunek mocy wyjściowej do wejściowej) od ich uboższych i tańszych braci (głównie ze względu na użycie lepszej jakości elementów z którego jest wykonany zasilacz). Oscyluje ona około 70% przy pełnym obciążeniu zasilacza. Oznacza to, że w pełni obciążony zasilacz 400W dający około 380W mocy podzespołom (po odliczeniu mocy traconej przez nieużywane linie -5V, -12V i +5VSB. ) będzie tracił około 120W energii głównie w postaci ciepła w samym sobie. Natomiast moc pobierana z sieci energetycznej w takim przypadku wyniesie około 520W.

Modele z aktywnym PFC przełączanie 110/220V realizują automatycznie. Układ aktywnego PFC pozwala także na takie wydatkowanie mocą, że model kupiony z dużą rezerwą zużywa mniej mocy niż tradycyjny. Układ aktywnego PFC przydziela moc dynamicznie przez co np. podczas startu komputera kiedy to pobór mocy jest największy, szczególnie z 12V, w tym krytycznym momencie napięcia podawane są bez ich spadków co zapewnia poprawny start. Zdarza się bowiem, że zbyt słaby zasilacz nie jest w stanie podać mocy startowej komputerowi choć jest w stanie zasilić komputer w pracy ciągłej.

- Pasywny - sprawność zasilacza z tym elementem jest porównywalna do tej w modelach z aktywnym PFC. Układ PFC w takim rozwiązaniu jest ustawiony na stałe na określone obciążenie przez co nieco obniża jego efektywność w stosunku do elementu aktywnego, jeżeli obciążenie jest inne niż to obmyślone przez projektanta, jednak w większości przypadków takie rozwiązanie w zupełności się sprawdza.

W zasilaczach zarówno z aktywnym jak i pasywnym elementem PFC współczynnik mocy (iloczyn prądu i napięcia wejściowego oraz cosinusa kąta przesunięcia fazowego między nimi) zawiera się w 0,95-0,99. Standardowe zasilacze bez PFC mają współczynnik zawierający się miedzy 0,7 a 0,75.

- Zasilacz bez PFC - jego sprawność rzadko dochodzi do 60%, a zasilacze nieznanych producentów często oscylują na granicy 55% (głównie przez tanie elementy użyte do jego budowy). Oznacza to, że zasilacz 400W z dolnej półki będzie się intensywnie nagrzewał. Spowoduje to, że przy ubogim wyposażeniu go w radiatory odbierające ciepło z elementów aktywnych nagrzeją się one nadmiernie, pojemność kondensatorów się zmniejszy a żywotność wydatnie się skróci. Dodatkowo zasilacz taki naturalnie zwiększy pobór mocy przez co będzie znacznie droższy w eksploatacji.

co to jest PFC...

[ Dodano: Sro 31 Sie, 2005 ]



Temat: Prąd i jego magazynowanie, ładowanie akumulatorów ...
Kolego MAREKO odpowiadam na twoje pytania:

1. Czy napiecie bedzie sie rownomiernie rozkladac miedzy 3 zrodla pradu jesli bede mial jednoczesnie w ukladzie zasilajacym aku przyczepy, auta i alternator ?
2. Ktos tu pisal ze w takim ukladzie pierwszy mi sie spali alternator - czy ktos moglby to wyjasnic? Slyszalem ze aku pelni role takiego bufora bezpieczenstwa dla alternatora.

Z teorii wygląda to tak że ładowanie 2 akumulatorów nie jest proste z uwagi na budowę tych urządzeń i stosuje się układy z identycznymi akumulatorami i są ładowane na przemian raz jeden raz drugi (są ładowane impulsowo) napięciem maksymalnym 13.8V takie napięcie jest bezpieczne i umożliwia ładowanie bez przerwy (ładowanie konserwacyjne), (niema gazowania).

Alternator w samochodzie daje stałe napięcie 14.4V Lecz zmienny (zależny od obrotów silnika) Prąd zmienny w tym wypadku oznacza wahający się (i tu zależy od modelu alternatora jaki mamy w samochodzie) do 30A do 120A ( te 30A mamy na obrotach jałowych silnika czyli 800-1000 a te 120A na obrotach 3500-5000 zależy od modelu). Tyle Prądu w zupełności wystarczy do zasilenia naszego pojazdu i doładowanie naszego aku w samochodzie oraz zasilić w światełka przyczepę no i zasilić lodówkę doładować ale tylko doładować aku przyczepy a nie naładować ze stanu wyładowania kompletnego do stanu naładowania pełnego.

Co nie jest do końca prawda ponieważ drugi aku podłączony do instalacji już działającego samochodu zacznie pobierać prąd tyle ile będzie mógł dostać a jak jest rozładowany w wysokim stopniu to jego łakomstwo jest wielkie a ograniczone tylko przekrojem przewodu połączeniowego (czym przewód grubszy tym Prąd może płynąć większy) i to jest niebezpieczne ale nie dla alternatora tylko dla naszego aku w samochodzie bo jeżeli alternator nie daje tyle prądu ile potrzeba w danej chwili (czyli na światła,układ zapłonu,radio, klime,lodówkę i jeszcze dla głodnego aku w przyczepie) to aku w samochodzie uzupełni braki (czyli zaczyna się rozładowywać a jeżeli trwa to długo to może się rozładować do stanu niskiego).
I tak jakby nam zgasł silnik i to na postoju albo na światłach to mamy problem do niski stan akumulatora w samochodzie może nie zasilić rozrusznika a z przyczepą ciężko odpalić na popych :-)

A alternator nam się na pewno nie spali najwyżej diody prostownicze polecą ale to może się stać w samochodzie którym nigdy nie ładował 2 aku (po prostu nic niejest wieczne).

Można się ustrzec takiego stanu dając mniejszy aku w przyczepie niż ten co jest w samochodzie lub zastosować układ zabezpieczający nasz samochód przed poborem zbyt wysokiego prądu ( wystarczy dać diodę nisko spadkową na kabel zasilający nasz aku w przyczepie pamiętając że maksymalny prąd ładowania to 1/10 pojemności aku czyli aku 60Ah prąd ładowania maksymalny 6A i taką diodę stosujemy).

3. Jak dlugo trzeba by doladowywac zwykly aku zeby zrobic mu krzywde i go zniszczyc? Pytam teoretycznie bo zamierzam kupic zwykly aku i ladowac go zwyklym prostownikiem na campingach. Bede sie staral pamietac aby nie przesadzac ale co w przypadku gdybym zapomnial ze aku sie laduje? Co mi grozi?

Są dwie szkoły ładowania aku :
1 - ładujemy aku prądem maksymalnym o wartości 1/10 pojemności danego aku (czyli dla aku 90Ah prąd maksymalny to 9A) przez 24godziny ( pamiętaj że aku czym bardziej naładowany tum mniej prądu będzie pobierał z prostownika i tym się nieprzejmuj tak ma być)

2 - tak samo jak w punkcie 1 tylko czas jest inny 12godzin przerwa 6godzin i znowu 12godzin

a tak naprawdę to najbezpieczniej jest ładować aku napięciem 13.8V a prąd tak jak pisałem 1/10 pojemności.To napięcie jest bezpieczne dla aku i nic mu nie będzie nawet przez tydzień.

jeżeli mamy duży aku czyli np.: 90Ah a mały prostownik np.:6A to aku nie będzie ładowany maksymalnym prądem bo 1/10 pojemności to 9A czyli ładujemy za niskim prądem ale to nic lepiej dla naszego AKU a dla nas gorzej już pisze dlaczego:
dla aku lepiej bo mniejszy prąd ładowania to łagodniejsze reakcje elektrochemiczne w AKU praktycznie nie występuje niebezpieczne gazowanie wodoru
dla nas gorzej bo dłużej musimy ładować w taki sposób i tyle

Gazowanie jest niebezpieczne może spowodować wybuch gdyż wodór jest gazem wybuchowym

Mam nadzieje że trochę Ci rozjaśniłem sytuacje w razie pytań wal odpowiem na chłopski rozum a może kiedyś się spotkamy na jakimś kempingu i walniem po

hehe



Temat: Układ opóźniający włączanie zasilania sieciowego
Prezentowany układ opóźniający jest przeznaczony do stopniowego włączania zasilania sieciowego przy dużych obciążeniach o nieliniowej charakterystyce oporności. Elementami, które powodują przy włączaniu zasilania przepływ dużych prądów grożących przepaleniem bezpiecznika są na przykład kondensatory elektrolityczne w zasilaczach wzmacniaczy dużej mocy.

Ponieważ w momencie włączania zasilacza filtrujące kondensatory elektrolityczne są rozładowane, stanowią pozorne zwarcie. Także transformatory dużej mocy pobierają w momencie włączenia prąd o wiele rzędów wielkości większy od ich prądu nominalnego.

Prąd ten może być ograniczony poprzez włączenie proponowanego układu opóźniającego pomiędzy gniazdko sieciowe i pierwotne uzwojenie transformatora. W wyniku tego wzmacniacz lub inny odbiornik energii jest zasilany dwustopniowo. W pierwszym etapie prąd jest ograniczony rezystorem szeregowym o dużej obciążalności, a w sekundę później rezystor ten jest zwierany przez zestyk przekaźnika.

Zastosowanie proponowanego układu do zabezpieczania zasilaczy sieciowych dużej mocy jest tylko jednym z przykładów wykorzystania opisanego niżej urządzenia. Równie dobrze może on zostać użyty do zasilania wszelkiego rodzaju grzejników i żarówek dużej mocy. W szczególności te ostatnie charakteryzują się bardzo małą opornością zimnego włókna i bezpośrednio po włączeniu zasilania pobierają przez ułamek sekundy prąd udarowy o znacznej wartości.

Układ jest niezwykle prosty, nie zawiera ani jednego czynnego elementu elektronicznego, i jest łatwy w budowie. Należy jednak podkreślić, ze cała płytka obwodu drukowanego znajduje się pod niebezpiecznym dla życia i zdrowia napięciem 220V!

Opis działania

Po włączeniu zasilania kondensator elektrolityczny C1 zaczyna się ładować poprzez rezystor R3, kondensator C2 i prostownik pelnookresowy BR1. Do odbiornika energii dołączonego do złącza CON2 prąd płynie poprzez dwa szeregowo połączone rezystory R1, R2 i jest ograniczony do wartości ok. 5A, Moc wydzielana w tym momencie w rezystorach R1 i R2 jest bardzo duża, lecz ze względu na krótki czas działania układu nie doprowadzi do ich zniszczenia.

W momencie kiedy wartość napięcia na C1 przekroczy napięcie zadziałania przekaźnika PK1, styki zostaną zwarte i prąd zaczyna płynąć do odbiornika z pominięciem rezystorów ograniczających. Czas opóźnienia układu zależy od pojemności kondensatora C1 i z wartościami elementów podanymi na schemacie wynosi ok. 0,5s.

Montaż urządzenia wykonujemy według ogólnie znanych zasad, rozpoczynając od elementów o najmniejszych gabarytach, a kończąc na wlutowaniu kondensatora elektrolitycznego i przekaźnika PK1.

Układ zmontowany z dobrych elementów działa natychmiast poprawnie i nie wymaga jakiejkolwiek regulacji. Można jedynie poeksperymentować z doborem wartości C1 tak, aby uzyskać inny czas zwłoki w dołączeniu odbiornika energii do sieci. Pamiętajmy jednak, ze układ powinien być porządnie obudowany, tak aby uniemożliwić przypadkowe dotknięcie pozostającej pod napięciem płytki.





Temat: Jednosc ludzkiego gatunku
Jednosc ludzkiego gatunku.  

Swego czasu antropolodzy niemal jednomyslnie uwazali ze australopiteki (malpy
poludniowe) wymarle gatunki czlekoksztaltnych byly naszymi ewolucyjnymi
przodkami.Choc byli i tacy ktorzy twierdzili ze jest inaczej (a wsrod nich
wybitni uczeni tacy jak Solly Zuckermann znany anatom czy Charles Oxnard-ten
ostatni wykonal drobiazgowa analize komputerowa kosci australopitekow i
stwierdzil ze roznia sie one w sposob istotny zarowno od ludzi jak i od malp
wystepujacych wspolczesnie.Dodal ze jesli juz mowic o jakimkolwiek
podobienstwie do jakiejs formy zyjacej dzisiaj to jest nia orangutan nie
czlowiek) i  ze byly to tylko zwierzeta to byli oni w
mniejszosci.Przedstawiano je jako chodzace na dwoch nogach malpoludy
zapewniano ze potrafily wytwarzac proste narzedzia budowac szalasy a moze
nawet wykorzystywac ogien.Niektore gatunki australopitekow zaliczono nawet
bezposrednio do homo tzw. Homo habilis (czlowiek zreczny).Oczywiscie status
tego "homo" zawsze byl kwestionowany przez wielu uczonych (uwazali oni ze
pewne cechy jego czaszki-budowa szczek zebow proporcje mozgu itp. jasno
wskazuja ze byly one australopitekami a wiec malpami nie ludzmi).Odnaleziono
bardziej kompletny szkielet nalezacy (jak uznano)do tego zwierzecia i okazalo
sie ze jego cechy anatomiczne bardziej swiadcza ze byly to istoty nadzrzewne
niz hominidy.Warto tu dodac ze przyczepy pewnych miesni na tylnych konczynach
u australopitekow rowniez swiadcza o czworonoznosci tych stworzen(np. kosc
kulszowa rozni sie calkiem wyraznie od ludzkiej;jest ona dosc dluga wkutek
czego przyczepy tylnych miesni uda sa znacznie oddalone od panewki stawu
biodrowego.Jest to cecha czworonogow stwarzajaca duze korzysci mechaniczne
dla dzialania tych miesni--prostownikow stawu biodrowego przy pociaganiu nogi
ku tylowi.U czlowieka dzisiejszego u ktorego te miesnie odgrywaja mniejsza
role napedowa kosc kulszowa jest krotka).Nad sadem w tej sprawie powinien
przewazyc efekt ostatnich badan.W Swiecie Nauki  (Grudzien 1994 nr:12 str:15)

australopitekow w celu ustalenia ksztaltu i polozenia ich
blednikow.Stwierdzono ze przypominaja one swoja budowa i ksztaltem te jakie
wystepuja u dzisiejszych malp czlekoksztaltnych a nie takie jakie maja
ludzie.Znakomicie nadawaly sie one do nadrzewnych akrobacji ale za to marnie
do chodzenia na dwoch nogach.W ten sam sposob przebadano czaszki kilku
osobnikow nalezacych do wymarlej galezi rodzaju ludzkiego zwanej Homo erectus
(czlowiek wyprostowany).Okazalo sie ze ci dawni ludzie mieli narzady
rownowagi identyczne jak te ktore my posiadamy.Czesto Homo erectus (np.
czlowiek pekinski czy jawajski) byli zaliczani do odrebnego gatunku niz
ludzie wspolczesni (i choc zawsze byli uczeni ktorzy zaliczali te istoty do
jednego z nami gatunku-np. pionier badan nad antropogeneza paleontolog
L.Leakey czy jego syn Richard) dzisiaj jednak coraz bardziej odchodzi sie od
tego stanowiska.Nowe odkrycia praludzi w Gruzji sklaniaja uczonych do
przeprowadzenia istnej rewolucji w systematyce antropologicznej.Jak sie
okazuje pitekantropy (ludzie z Jawy) ,sinantropy (dawni ludzie z

prawie kompletnego szkieletu tego osobnika-tzn. chlopca z nad jeziora
Turkana),neandertalczycy i tak zwani archaiczni Homo sapiens mogli nalezec do
jednej prastarej wysoce zroznicowanej morfologicznie i wymarlej rasy a nie do
kilku odrebnych ludzkich gatunkow.Zreszta cechy niektorych wspolczesnych
ludzi takich jak aborygeni czy wymarli ludzie z Tasmanii swiadcza o tym ze
ich przodkowie mogli sie krzyzowac z niektorymi przedstawicielami tej rasy
(tzw. multiregionalisci twierdza ze byli nimi ludzie jawajscy ktorzy dawno
temu migrowali do Australii) a wiec mozemy ten fakt traktowac jako dowod ze
ci dawni ludzie byli tez blisko spokrewnieni.Zgodne jest to wszystko z

wszystkie narody Ziemi' [mowa Pawla na areopagu].





Temat: Pierwsza wpadka akumulatora


Uważasz, że nie istnieje maksymalna wydajność alternatora, która się
przekłada właśnie na możliwość wykorzystania wolnej mocy od efektywnego (!)
ładowania akumulatora?


O! Teraz już coś kombinujesz i zaraz zaczniesz operować pojąciem
"optymalne ładowanie" :-)


| Ależ to jest bardzo proste i skuteczne - albo napięcie na wyjściu
| regulatora jest ok, albo nie jest. Na granicy potrafi jeszcze występować
| lekkie świecenie wskaźnika.
No i właśnie! Lampka kontrolna sygnalizuje tylko tak drastyczne przypadki.
Że napięcie jest właściwe nie świadczy jeszcze o tym, że akumulator jest
właśnie dokładnie w tej chwili doładowywany.


A kiedy ma być?? Za 5 minut? Akumulator nie poczeka, jeśli podłączysz mu
odpowiednie napięcie, to się doładuje, czy tego chcesz, czy nie.


| W opisanych przeze mnie warunkach możesz włączyć wszystko, byle nie
| przekroczyć możliwości alternatora.
Tutaj się nie zgodzimy, bo Ty uważasz, że prąd pobierany z akumulatora jest
tylko podczas rozruchu, natomiast ja uważam, że tak nie jest.


Żyjesz wciąż w czasach samochodów z prądnicami, a tym czasem od jakiegoś
czasu mamy już alternatory ;-)


| Oczywiście, że szybciej, ale to nie znaczy, że ten drugi się nie naładuje!
Mówmy o działaniach efektywnych i skutecznych. To tak jakby ładować
akumulator od samolotu prostownikiem od malucha.


Zaczynasz wymyślać jakieś kosmiczne przypadki, a od początku mówimy o
akumulatorach o TROCHĘ większej pojemności niż zalecana przez
producenta, a nie kilka razy większej. Nieco większa to np. 45Ah zamiast
32Ah czy coś w tym stylu.


| Zrozum, że alternator MUSI wystarczyć na całą resztę. Jeśli nie wystarcza
| (bo podpiąłeś za dużo nie przewidzianych przez producenta odbiorników), to
| nie masz ładowania i bierzesz zasilanie z akumulatora.
Dlaczego MUSI? Czasem alternator "nie wyrabia" i akumulator zasila układ. Za
chwilę alternator ma "wolne moce przerobowe" i doładowuje akumulator. I
wszytsko gra!


Jeśli nie wyrabia, to uzyskujesz omawiane wyżej świecenie kontrolki
braku zasilania.


Daj przykład różnicy w budowie silnika 1,2 i 1,6 w Fiacie Brava która
powoduje wieksze zapotrzebowanie na prąd podczas rozruch, co z kolei
wymusiło na producencie stosowanie różnych alternatorów i akumulatorów.


Fiat Brava 1.2?? 1.6? Nie mam pojęcia o czym mówisz - rzuć garść
szczegółów technicznych: moce rozruszników, wyposażenie obydwu modeli
itd itp, to będzie można coś na ten temat powiedzieć. Chyba nie chcesz
mnie zmusić do szukania w sieci danych technicznych tych pojazdów?? ;-)





Temat: Elektrostatyczny generator pradu zmiennego



| I. Elektrostatyczny generator pradu zmiennego - opis ideowy
| Dzialanie generatora pradu zmiennego najprosciej mozna zobrazowac za
| pomoca dwoch "rozwinietych" kondensatorow tarczowych, obracajacych sie
| jeden wzgledem drugiego. [..]

Tak to opisales ze w ogole nie wiadomo o co dokladnie chodzi.
Ale tym razem Ci sie udalo - bez zbednej filozofii takie urzadzenia
sa znane i dzialaja.


Napisz, gdzie pracuje urzadzenie, dzialajace na podobnej zasadzie, jak
elektrostatyczny generator pradu zmiennego, albo gdzie o nim czytales.


| [...]Dla takiej wlasnie sytuacji,
| dla uzyskania (zapewnienia) przeplywu dostatecznie duzego pradu (czyli w
| celu uzyskania dostatecznie duzej mocy generatora pradu zmiennego)
| powierzchnia tarcz w obu segmentach musi byc odpowiednio duza.

Niestety - przy sensownych wymiarach to urzadzenie nie da duzego
pradu. Inaczej juz dawno mielibysmy takowe generatory w elektrowniach,
a ciagle mamy oparte o indukcje magnetyczna.


Czy 10 m kw. spolaryzowanej 'powierzchni czynnej' segmentu napedowego, to
duzo czy malo? (A przeciez nawet duza 'powierzchnia czynna' nie oznacza
automatycznie, ze urzadzenie musi miec wielkie gabaryty.) A jaki prad i jaka
moc mozna uzyskac przy takiej 'powierzchni czynnej?

Poza tym brak elektrostatycznych generatorow pradu zmiennego w elektrowniach
nie oznacza, ze takie generatory sa znane i ze znane sa z 'negatywnej strony'
i z tego powodu nie znajduja one zastosowania w elektrowniach.

Jesli masz jakies dane o badaniach nad takimi generatorami, to chetnie bym
sie dowiedzial czegos nowego na ten temat. Niewiele wiem o dynamicznym
wykorzystaniu (w praktyce) zjawisk elektrostatycznych. Wiem, ze podobno
Amerykanie po raz pierwszy znalezli urzadzenia wykorzystujace oddzialywanie
elektretow w radistacjach na zdobytych w czasie II wojny swiatowej japonskich
okretach wojennych. Bardzo wowczas dziwili sie i ani w zab nie rozumieli, o
co chodzi z tymi urzadzeniami. Ale w tej informacji nie bylo zadnych
konkretnych danych o budowie urzadzenia, wiec mozna tylko domyslac sie, ze
chodzilo w nich o dynamiczny sposob wykorzystania zjawisk elektrostatycznych.


A co w ogole z tego ma wyjsc? Perpetum mobile?
Czy tak sobie po prostu rozmyslasz ?
Prad mozna uzyskac na wiele innych, znacznie prostszych sposobow.


Elektrostatyczny generator pradu zmiennego jakos nijak nie kojarzy mi sie z
perpetuum mobile. Sluzy on tylko do zamiany energii mechanicznej na energie
elektryczna; moze np. zamieniac energie fal morskich albo energie przyplywow
i odplywow na energie elektryczna. Nie chodzi wcale o inne sposoby uzyskania
pradu elektrycznego, ale wlasnie o sposob polegajacy na zamianie energii
mechanicznej na elektryczna, ktory to sposob moze byc najbardziej przydatny
(np. w jakiejs konkretnej sytuacji czy okolicy), bo innych zrodel energii nie
ma.

Nawiazujac jeszcze do "sensownosci" wymiarow urzadzen do produkcji energii,
to gdy za iles (sto czy dwiescie) lat beda konczyc sie zasoby gazu, ropy
naftowej i wegla kamiennego, nawet duze wymiary urzadzen nie beda przeszkodza
dla ich wykorzystania do produkcji (a raczej przetwarzania) energii.


| Dla dokladnego okreslenia zaleznosci, jakie istnieja miedzy powierzchnia
| wspolpracujacych tarcz elektrostatycznych generatora pradu zmiennego i
| elektryczna moca generatora, wymagane sa badania doswiadczalne.

Eee tam. Czysta fizyka, proste teoretyczne obliczenia.


Jesli to takie proste (dla Ciebie), to podaj, prosze, jaki wzor fizyczny
wiaze ze soba wielkosc spolaryzowanej elektrostatycznie powierzchni segmentu
napedowego (jedna polowa tej powierzchni dodatnia, a druga ujemna) z
wartosciami napiec: stalego napiecia polaryzacji i zmiennego napiecia w
segmencie pradotworczym, oraz z wartoscia mocy elektrycznej, jaka mozna
odbierac z omawianego generatora. Albo podaj zaleznosci, jakie istnieja dla
procesu indukowania sie pradu zmiennego metoda  oddzialywania
elektrostatycznego, bedace odpowiednikiem zaleznosci opisujacych
elektromagnetyczna indukcje pradu zmiennego.


| A. Zainteresowane osoby, ktore uwazaja, ze zostaly tu naruszone ich
| prawa autorskie, proszone sa o zgloszenie tego faktu na grupie
| dyskusyjnej badz na e-mail pinopy B. Sz. (ktory uwaza sie za autora
| powyzszego rozwiazania) i podanie zrodla, gdzie bylo publikowane ich
| rozwiazanie techniczne, majace zwiazek z powyzej podanym rozwiazaniem
| technicznym.

A induktor Rumkohrfa [?] czyli szkolna maszyna elektrostatyczna
moze byc? To rozwiniecie twojego pomyslu, bo w dodatku z komutatorowym
prostownikiem i stalym napieciu/pradzie na wyjsciu...


Moga to byc nawet (albo tylko) dwa elektrety. Wowczas dzialanie
elektrostatycznego generatora pradu zmiennego przypominaloby dzialanie
alternatora, w ktorym wirujace magnesy indukuja przeplyw zmiennego pradu
elektrycznego w (obciazonym odbiornikami) 'uzwojeniu pradotworczym'. W tym
przypadku role magnesow spelnialyby wirujace elektrety, a role dosc
kosztownego uzwojenia przejelyby proste w budowie i tanie "powierzchnie
indukcyjne" w segmencie pradotworczym.

Warto tutaj zwrocic uwage na roznice w zlozonosci budowy urzadzen do
produkcji energii elektrycznej, dzialajacych na zasadzie indukcji
elektromagnetycznej i na zasadzie 'indukcji elektrostatycznej', bo wcale nie
jest jednoznaczne, jakiego typu urzadzenia sa protsze i tansze, zwlaszcza ze
drugiego typu urzadzenia nie istnieja i nie mozna nigdzie dowiedziec sie, czy
byly prowadzone nad nimi jakies badania. A moze ktos ma informacje na temat
takich badan? Sadze, ze byloby interesujace zrobic takie porownania.


| B. Zainteresowane osoby, ktore maja propozycje technicznych rozwiazan
| zwiazanych z elektrostatycznym generatorem pradu zmiennego, moga
| przylaczyc sie do powyzszego opracowania technicznego jako wspolautorzy.

A co z tego ma wyjsc, bo podejrzewam ze jak na razie nie policzyles
jakie to moze miec parametry i w jakim stopniu bedzie to
bezuzyteczne..


To, co przedstawilem, jest jakby studium projektowym dotyczacym
elektrostatycznego generatora pradu zmiennego, a nie zakonczona praca
konstruktorska z obliczeniami. Chyba w tym miejscu przeoczyles, ze pisalem o
potrzebie badan doswiadczalnych, a wiec posrednio jednoczesnie takze o tym,
ze nie znam wzorow, ktore moglyby posluzyc dla chocby przyblizonych obliczen.
Wiesz juz chyba z innych moich tekstow, ze sufitowe zalozenia i oparte na
nich szacunkowe rachunki mnie nie interesuja.


J.


Wszystkiego dobrego. Pinopa

Nie rezygnujcie z samodzielnego myslenia.
Zajrzyjcie na "strone pinopy": http://yoda.legnica.tpsa.pl/~pinopa.





Temat: Kyokushin fajna strona
[quote="Romanowicz"]
Hiroshige, Kaneko, Ishizawa twierdzą, że w Japonii zenktusu-dachi również z protezą z tyłu nigdy nie było nauczane.

Ciekawe co na to Nakamura, S.Oyama, S.Arneil?
To nie jest kwestia bledu eoropejskiego Kyokushin, tylko bzdur wymyslanych przea Japonczykow, po to zeby co jakisc czas szachowac reszte, no i ze karate sie rzekomo rozwija
Przypomnę, że Kyokushin nie jest zawieszone w próżni, skądś się wziął i nie trzydzieści lat temu a trochę wcześniej. A wziął się z shotokanu i goju-ryu,a w tych stylach tego ruchu nie ma, bo jest nienaturalny i zbędny. Polecam lekturę „Dynamicznego karate” i „Best karate” Masatoshi Nakayamy.

W teych ksiazka hikite jest na wysokosci biodra, ludzie z shotokanu nadal twierdza (z malymi modyfikacjami- probami wycofania sie z tej teorii, ze piesc sciagnieta do biodra generuje rzekoma wieksza sile uderzenia.
Proste doswiadczenie - wycisnij sztange 100 kilo, robiac to z klatki, a potem ten sam ciezar z jajek, odpowiedz jest oczywista.

;W Kyokushin-Kan go jednak nie ma, jest zbędny. Tak samo jest zreszta w Shinkyokushinkai (w Hong Kongu)
A może dlatego, że też są bliżej źródła?

Nie sa w takim samym lesie i nic na to nie poradze.

Przykład z życia: w latach pięćdziesiątych radzieckie siły specjalne miały spory problem do rozwiązania, gdyż przy skokach spadochronowych z małej wysokości, w wyniku zderzenia z ziemią (brutalna rzeczywistość), spora część zrzutu była eliminowana z walki, z powodu kontuzji. To była przyczyna podjęcia badań, które doprowadziły do wypracowania systemu treningowego, który obecnie w sporcie znamy pod nazwą plyometric method. Jak dotąd najbardziej zaawansowanej i efektywnej metody kształtowania siły dynamicznej, idealnej do zastosowania w treningu karate.
Znalazłem taką definicję przywołanej wyżej metody:
Cytat: Plyometric traktowane jest jako forma treningu tzw. siły eksplozywnej i mocy mięśni, który oparty jest na wymuszonym działaniu mięśni typu rozciągnięcie-skurcz przy znacznych obciążeniach mięśni w fazie ekscentrycznej. Takiego charakteru działalności mięśniowej można doszukać się w wielu rodzajach aktywności ruchowej człowieka m.in. w biegu lub skokach. Jedna z powszechniej stosowanych form tego rodzaju treningu kończyn dolnych wykorzystuje zeskok z pewnej określonej wysokości jako działanie wymuszające aktywność mięśni w fazie ekscentrycznej. Faza ta ma miejsce w trakcie lądowania i wymaga - ze strony mięśni obsługujących stawy kończyny dolnej - wykonania pracy mającej na celu wyhamowanie ruchu ciała skoczka. Obciążenie jakim podlegają tu mięśnie skoczka lokalizuje się głównie w stawach: skokowym (zginacze podeszwowe), kolanowym (prostowniki kolana) i biodrowym (prostowniki stawu biodrowego). Wartości chwilowe owych obciążeń zależne są od sposobu realizacji lądowania, tj. np. od pozycji kątowych w stawach kończyny dolnej w momencie uzyskania kontaktu stopy z podłożem oraz stopnia usztywnienia (naprężenia) mięśni kończyn. Jako cel pracy przyjęto wpływ owego "wstępnego usztywnienia" kończyn dolnych na wartości rejestrowanych sił działających między podłożem a stopą, oraz na zachowanie się stawu kolanowego podczas fazy lądowania w zeskoku (drop jump).
Ale ma się to nijak do ustawienia/przestawienia stopy w trakcie ruchu w zenkutsu-dachi bo tu liczy się nie tylko siła mięśni przy obciążeniu dynamicznym skierowanym w dół, ale przede wszystkim sposób pracy stawu kolanowego przy nienaturalnym ustawieniu stopy w stosunku do kolana.

Jasne ze ma sie nijak do skretu stopy, ale ma sie generalnie wspaniale do sytuacji z zycia wzietych, zaadoptowanych do sportu.

...regres do zasad poruszania się...
Niestety, każdą bzdurę da się w jakiś pokrętny sposób uzasadnić. Oczywiście nie można tego zrobić posługując się wiedzą z zakresu biomechaniki, anatomii czy ergonomii, zastosowanej dla potrzeb karate. Można jedynie wiedzę zastąpić jakąś chybioną, oderwaną od życia i praktyki, filozofią.
Proponuję więc zastosowanie ww metody do ćwiczenie tego typu skoków w dwojaki sposób: 1. ze stopą skręconą i 2. skierowaną fizjologicznie równolegle do kierunku wyznaczonego przez kolano. Przy której metodzie ból informujący o przeciążeniu lub nawet uszkodzeniu stawu wystąpi (wcześniej)?

;Zbędny skręt stopy wprowadza regres do zasad poruszania się i wykonywania technik karate, polegający na rezygnacji z potencjalnych możliwości zwiększenia ich siły i zasięgu. Co do tego nie ma żadnej wątpliwości. Moja konkluzja jest taka, że „szybciej, wyżej, mocniej” – to w systemie Kan obce, nieobecne myślenie.
Wypada więc na koniec wprost wspomnieć o budowie stawu i jego kinematyce, a w tym kontekście o tym że skręcona stopa powoduje nienaturalne poprzeczne obciążenie stawu przy poruszaniu się a więc jest szkodliwe. Potencjalne „wyżej i mocniej” ale nienaturalnie dla budowy ciała człowieka to potencjalne szybsze uszkodzenia ciała.

Jesli chodzi o budowe stawu skokowego i ulozenie fizjologiczne w stosunku do stawu kolanowego, to wlasnie posrednie ulozenie stopy (z palcami skierowanymi na zewnatrz) jest ulozeniem naturalnym, fizjologicznym.
Jesli chodzi o efektywna technike - wezmy przykladowo skow wzwyz - technika efektywna, ale czy mozna ja nazwac "naturalna"?. Przyklad skrajny, ale zasada odnosi sie do karate. Wszelkie metody "utwardzania" tez trudno za naturalne uznac

Nie wiem czemu ta dyskusja przeniosla sie z mojej strony na forum, ale coz. Z faktami sie nie polemizuje.




Strona 1 z 2 • Znaleźliśmy 39 postów • 1, 2  

Powered by WordPress. Design by Free WordPress Themes.