protokół odbioru sprzętu komputerowego

Widzisz wiadomości wyszukane dla słów: protokół odbioru sprzętu komputerowego





Temat: Zmaian modelu sprzętu
Witam
Przetarg na dostawę sprzętu komputerowego poniżej 60 tys E
Oferent przedstawił w formularzu konkretne modele. Oferta sprawdzona.
Procedura zakończona, umowa podpisana. Przystępujemy do realizacji.
No i czy przy dostawie, wiadomo że troche czasu już upłynęło od sporz?dzania oferty. Może się zdarzyć, że zaproponowany model już nie jest oferowany. Czy w takim przypadku oferent może dostarczyć inny model niż z formularz, np. następcę poprzedniego modelu, zakładamy że nowy model spełnia w pełni parametry z siwz. Jak to potem może być przy kontroli zaoferowano inny sprzęt a w protokołach odbioru jest inny model.
Sytuacja narazie czysto hipotetyczna.
Pozdrawiam
Andrzej



Temat: utylizacja sprzętu komputerowego


Skoro na wejściu mamy zaksięgowaną kiedyś-tam fakturę zakupu sprzętu,
to na wyjściu musimy mieć albo sprzęt na stanie, albo fakturę sprzedaży
(choćby i za złotówkę), albo protokół odbioru odpadu (jakoś tak się to
nazywa). Jeżeli firma kupiła 20 komputerów, a na stanie ma 10 i
zezłomowała 5 - to ma problem.


Nie ma problemu.
Firmy utylizujące wystawiają protokoły na kilogramy sprzętu.
Ty na fakturze czy spisie środków trwałych masz sprzęt w sztukach
a nie w kilogramach. Myśleć trzeba a nie stwarzać wirtualne problemy
]na grupach.

Pozdrawiam







Temat: Mac - propaganda a fakty...
Ja pisałem o cenach dla szkół, widziałem protokół odbioru pracowni i cena komputera wynosiła dwa tysiące dziewięćset coś. Nie wiem jakie były ceny obecnych pracowni PC ale wtedy (w 1999) cała pracownia (10 komputerów)była droższa od pracowni PC o niecałe 300 (!!!) zł. Nie wiem jak ta różnica wyglądała w roku 2007 ale podejrzewam, że również nie była "powalająca". Cena w sklepach rzeczywiście jest cały czas zaporowa, przynajmniej w Polsce. Nowe iMaki zmieniły też parametry najmniejszy ma ekran 20" itd.. Wraz z systemem 10.5 Apple poszło na kolejny kompromis teraz "ź" i "ż" jest już jak u was a w starszych wersjach są skrypty, które pozwalają podmieniać. Zresztą doświadczony użytkownik może dzięki terminalowi zrobić z systemem co chce Natomiast wracając do jakości samego sprzętu - od kwietnia mam nową pracownię ale stoi tam jeszcze kilka iMaców z 1999 roku i przypomnę, że działają i nie było inwestowane w naprawę tych komputerów ani złotówki. Zatem z punktu widzenia interesu państwowego przy takich cenach (dla szkół) i przy takiej jakości uważam, że wcale nie jest to fanaberia a wręcz dobry/rozsądny interes - zwłaszcza dla biednych szkół, których nie stać na naprawy.




Temat: Co z recyklingiem AGD?
Jeśli chodzi o odbiór elektrośmieci to zajmuje sie tym również MEGA SERVICE RECYCLING, firma odbiera BEZPŁATNIE całe AGD, RTV, sprzęt komputerowy, oświetleniowy a dokładnie wszystko to co działa na prąd niezależnie od źródła zasilania czyli z baterii bądź sieci. Jeśli ktoś posiada firme na miejscu jest sporządzny protokół przekazania odpadu oraz wystawiana jest Karta Przekazania Odpadu bez której w chwili obecnej zdjęcie sprzętu ze środków trwałych jest niemożliwe.
Numer na Olsztyn 500 187 433



Temat: utylizacja sprzętu komputerowego


Witam serdecznie grupowiczów.
Firma A ma w piwnicy zachomikowane kilkadziesiąt sztuk "leciwego"
sprzętu informatycznego rozmaitej maści. Chcąc się go pozbyć, albo
oddaje go komuś "na lewo" i udaje że go nie ma - bo protokół utylizacji
nie istnieje. Może też, za słoną opłatą (od kilograma naturalnie) oddac
go do zakładu gospodarki komunalnej, gdzie fachowo go zutylizują.


Ta "słona opłata" to coś około 40gr/kg (nie dotyczy monitorów
kineskopowych i UPSów). IMHO nie ma co narażać się na problemy
urzędowe, tylko pomaszerować do odpowiedniej firmy i przekazać im
złom. I grzecznie zapłacić te kilkadziesiąt złotych, w zamian za
porządek w piwnicy i w papierach.


Wiem też, że istnieje rozwiązanie pośrednie - firmy zajmujące się
utylizacją - zbiórką sprzętu, segregacją i... no własnie.
Pytam, bo jako początkujący samozatrudnający się, zostałem zapytany
wprost, czy mogę to dziadostwo - jako firma naturalnie - od firmy A
zabrać. Mogę, ale co dalej?


Generalnie - firmom nie zależy na tym, żeby dbać o środowisko. Oni
potrzebują mieć papier.

Skoro na wejściu mamy zaksięgowaną kiedyś-tam fakturę zakupu sprzętu,
to na wyjściu musimy mieć albo sprzęt na stanie, albo fakturę sprzedaży
(choćby i za złotówkę), albo protokół odbioru odpadu (jakoś tak się to
nazywa). Jeżeli firma kupiła 20 komputerów, a na stanie ma 10 i
zezłomowała 5 - to ma problem.

A jeżeli w dodatku sprzęt jest wpisany w środki trwałe...

Znam przypadek, kiedy firma zbierała po pracownikach stare komputery,
bo im się ilość nie zgadzała...


Jak to robią inni? Rozbierają na części
pierwsze, segregacja surowców i oddawanie do przemiału? Metalu to nawet
nie powiem - sporo by wyszło, szkła z kineskopów też niemało... :-)


Nie jesteś firmą zajmującą się recyclingiem. Nie wystawisz protokołu
odbioru odpadu. Efekt będzie taki, że firma pozbędzie się kłopotu, za
to Ty go będziesz miał.





Temat: Zakup komputera przez internet z firmy KompuTronik Buczkowscy, droga przez meke
Witam Szanownych Grupowiczow,

O ile to mozliwe prosilbym o rade i przepraszam za dlugi post. Bede
sie streszczal na ile mozliwe. W zeszlym roku przeczytalem w PC
Kurierze wyniki testow komputerow domowych ktore wydajnosciowo wygral
Power4U firmy KompuTronik. Byla tam podana rowniez strona internetowa
firmy. Na stronie znalazlem sklep internetowy gdzie zlozylem
zamowienie przez internet na sume prawie 8000zl 8 grudnia 2001.
Zgodnie ze wskazowkami naszykowalem gotowke poprosilem o dostawe po 18
zeby byc przy niej obecny i czekalem. Przez kilka dni nic sie nie
kompletnie nie dzialo. Zdziwiony wyslalem list do kierownictwa firmy i
po tej interwencji  odezwal sie w koncu do mnie przez e-mail pracownik
firmy ze 12 grudnia zaczeto montowac moj komputer i tlunaczac sie ze
maile on rzadko czyta. Poinformowal rowniez  mnie ze servisko nie
przyjmuje gotowki i musze zrobic przelew podajac mi dane do przelewu.
Bylo to bolesne i niezrozumiale ale zaplacilem z gory i dokonalem
przelewu. Po zrobieniu przelewu znow czekalem. 17 grudnia dostalem
informacje ze komputer zostal przekazany firmie wysylkowej i
powinienem go miec w ciagu 1-3 dni. 22 grudnia brak komputera i
kolejna odpowiedz email z Komputronik, ze wyslany. W Wigilie 24
grudnia servisco dostarczylo podczas mojej nieobecnosci przed godzina
14 podczas mojej nieobecnosci mala paczke w ktorej nie bylo komputera
tylko myszka, klawiatura i troche papierow. Zona przygotowujaca
Wigilie z dzieckiem na reku podpisala nawet nie wiadomo co, kurier byl
rowniez calkowicie niekompetentny i to co zostawil tez sie nie zgadza
bo zostawil nawet odcinek dla siebie. Po powrocie do domu ogarnela
mnie groza bo mialem nic nir warta paczke z faktura na 7900zl. Po
moich interwencjach w Servisco w koncu 27 grudnia w ich siedzibie
zdekompletowana przesylka czyli druga paczka bo jak sie okazalo ku
mojemu zaskoczeniu bylo ich dwie gdzies sie u nich znalazla i bylo to
duze ciezkie pudlo z samym komputerem. Na straznicy Servisco gdzie
straznik przyniosl mi paczke nie bylo mozliwo ci sprawdzenia sprzetu.

odebralem druga czesc przesylki i data. Zadnego protokolu odbioru.
Sprawdzilem tylko, że w paczce rzeczywiscie znajduje sie komputer i
pojechalem do domu. Tam po blizszych ogledzinach okazalo sie ku mojemu
zaskoczeniu ze komputer jest plombowany. Gdybym mial taka informacje
wczesniej nigdy nie zamowilbym w KompuTroniku sprzetu. Powinna to byc
podstawowa informacja przy zakupie. Druga niespodzianka to to ze jedna
nalepka byla uszkodzona tak jakby komputer otwierano. Trzecia
najgorsza, ze po podlaczeniu do pradu komputer nie dzialal i byl
calkowicie martwy. Nastepnie wyjasnialem z Komputronikiem zasady
odeslania, uzyskalem od nich specjalny kod bez ktorego nie przyjmuja
zadnych rzeczy ktore sa do nich przesylane nalepilem odpowiednie
nalepki z tym kodem na paczke zamowilem servisco ktore zabralo
ostatecznie komputer 4 stycznia do Komputronika w Poznaniu.
Przepychanki troche trwaly poniewaz w Komputroniku jak zwykle nikt nic
nie wie i musialem telefonicznie wszystkiego pilnowac, az dostalem
znienacka polecony ( wszystko dotychczas bylo na telefon i email) z
ekspertyza serwisu Komputronika, ze sprzet nie podlega naprawie bo sa
wewnetrzne uszkodzenia mechaniczne procesora i plyty glownej.
Dodatkowo zestaw podwojnie nie podlega naprawie bo zerwane sa plomby
gwarancyjne. Poniewaz mam juz szczerze dosyc problemow to nie chce
miec z firma Komputronik nic wiecej do czynienia. Obawiam sie rowniez
ogromnej straty czasu na sprawe sadowa. Z tych dwoch powodow od kilku
dni proponuje szefowi firmy moja propozycje rozwiazania. Jest ona
krotka.  Niech on odliczy tyle ile chce od sumy 7900zl i przeleje
reszte na moje konto. Niestety nie mam zadnych informacji zwrotnych.
Jedynym konkretem jest podany adres i telefon ( od szefa Komputronika
) do ich radcy prawnego w Poznaniu. Prosilbym o rade jak mam
postepowac. Jest mi o tyle trudno, ze czuje sie oszukany. Nie wierze
pomimo braku dowodow, ze procesor mogl sie uszkodzic mechanicznie w
czasie transportu przy nienaruszonej obudowie i opakowaniu. Natomiast
wierze, ze Komputronik moze taki manewr wykonac kiedy tylko bedzie
mial na to ochote i nie widze mozliwosci obrony przed nastepnymi
takimi wypadkami. Dlatego nie chce  ryzykowac nastepnych pieniedzy.
Propozycja Komputronika jest taka zebym kupil u nich nastepny procesor
i nastepna plyte glowna komputere i czekal.





Temat: Serwis "ACTION"
Ja mialem inna przygode z Action, zreszta nie tylko. Po raz pierwszy, kiedy
tam sie pojawilem, nie wiedzialem, ze aby dokonac tam zakupu, trzeba miec
troche papierow (NIP, Regon, metryke urodzenia i pare innych). Wiec nie
moglem dokonac zakupu. Gdy juz mialem (bo musialem) zrezygnowac, natychmiast
handlowiec zaproponowal mi ten sam zakup, tych samych elementow, z gwarancja
ACTION, bez zbednych formalnosci w firmie PC Serwis (nomen omen) tuz za
rogiem. Powinienem sie cieszyc, ze tak pieknie mnie obsluzono, ale mimo
wszystko jakis niesmak pozostal, bo ten handlowiec to tak naprawde pracowal
dla innej firmy.
Zalatwilem czesc sprawy telefonicznie, a gdy przyjechalem po odbior - firma
okazala sie typowa firma garazowa (w sensie doslownym). Oczywiscie Gates tez
tak zaczynal i wielu innych, wiec nie czulem powodu do obaw.
Po kilku miesiacach komp przestal sie wlaczac przy uzyciu wlacznika.
Sprawdzilem podejrzanego, ale wydawal sie ok., wiec zaczalem podejrzewac
zasilacz. Oddalem wiec sprzet do PC Serwis (nomen omen) z prosba o naprawe.
Przy okazji dowiedzialem sie, ze nie mam gwarancji na kompa, tylko na czesci
(fakt, nie kupilem twardego dysku, klawiatury i kilku innych czesci, bo
mialem w spadku po poprzednim sprzecie). Na obejrzenie, co sie stalo
czekalem prawie 4 tygodnie!!! Zasilacz, a potem plyta poszla wlasnie do
ACTION do sprawdzenia w serwisie (tak mi powiedziano, a poniewaz bylem kilka
razy w PC Serwis i widzialem swoj rozbebeszony sprzet, wiec nie mam powodu,
by sadzic, ze bylo inaczej). Po tychze 4 tygodniach dostalem sprzet z

mojego przetaktowania Celeronka 300A (z 300 na 430). Fakt, wiec na ten
argument nie mialem zadnej odpowiedzi, choc zastanawialem sie, jak moze
przetaktowanie procesora wplynac na wlaczanie sie kompa (przeciez plyta
startuje PRZED procesorem). No ale coz - nie mialem zadnego argumentu w tej
dyskusji. Odebralem sprzet i juz - dziala do dzis, po przestawieniu zworki
na plycie na wlaczanie spacja naprawil sie tez wlacznik - nia mam juz z tym
klopotu. Ale 4 tygodnie stracilem (komp jest mi niezbedny do pracy), uwazam,
z winy ACTION, a scislej ich serwisu.
Na marginesie - Firma PC Serwis (nomen omen) nie ma zadnego serwisu. A z
garazu przeniosla sie do piwnicy. A gdy chcialem ich za friko zareklamowac w
moim wydawnictwie, kategorycznie odmowiono mi informacji i poproszono, zeby
nie umieszczac zadnej wzmianki w TELEINFO 1000 (to taki informator o firmach
komputerowych), bo... beda dzwonili klienci, a oni maja tylko jedna linie
telefoniczna.

Tomak Kurzacz


Czesc
List ku przestrodze reklamujacych CD-ROM'y w "ACTION".
Oddalem naped CD-ROM do naprawy (juz drugi raz poprzednio tydzien po
zakupie
tj. okolo 2 marca) naped igonoruje czasem wlozenie plyty zawiesza sie
(tak,
tak, zawiesza sie kreci cd z max szybkoscia i nie reaguje na zaden
przycisk
wlacznie z Eject), odebralem naped po tygodniu (zeby bylo kompletnie to
usterki byly takie same - oraz kilka nowych, jak przed 3 miesiacami),
wrocil
do mnie brudny z zadra w plastkowym panelu przednim, bez zadnego protokolu
naprawy (nie powiedziano mi nawet co bylo badz nie bylo), pani wydajaca
sprzet stwierdzila ze nie byl nawet przez nich otwierany bo jest fabryczna
plomba, to co ?! mysleli ze jak cd czyszczacy wloza to sie sam naprawi ?!!
Zadna z usterek nie ustapila, odkrylem to juz w 5 minucie pracy z tym
napedem, dodatkowa ciekawostka jest mila cecha rysowania plyt przez ten
naped (zalatwil mi kopie w2k !). Feralny naped to CREATIVE CD52Xmx.
Dlatego
tez pietnuje serwis "ACTION" znajdujacy sie przy ulicy Jana Kazimierza w
Warszawie z brak powaznego potraktowania zglaszanych usterek.
Swoja droga jak to jest: ile razy musi sie cos zepsuc zeby dali mi nowy ?
Jezeli tam sa tacy "spece" to w zyciu go nie naprawia, a druga rzecz to:
czy
powinni miec ksiazke skarg i wnioskow ?

--
****************************************************************
 Piotr Traczykowski
 Ph.D. Student
 Institute of Fundamental Technological Research
 Polish Academy of Sciences
 ****************************************************************






Temat: Potrzebujesz laptopa z portem COM , mam dla Ciebie tani sprzet.


Dziękuję za lekturę, jednak jej przeczytanie coraz bardziej utwierdza mnie
w przekonaniu, że problemy biorą się z dziwnych "pomysłów" (odbiegających
od standardu) konstruktorów urządzeń. Polecam uwadze kawałek o bitach
startu/stopu. Zbadanie zachowania nietypowego rozwiązania na jednym typie
portu szeregowego nie oznacza że sprzęt automatycznie będzie działał
poprawnie na wszystkich.


Jeśli rozwiązanie, które jest chyba we wszystkich portach sprzętowych RS232
wszystkich komputerów PC jest 'nietypowym rozwiązaniem', to samochód na 4
kołach jest jeszcze bardziej 'nietypowym rozwiązaniem'.

Poza tym, nieśmiało zauważę, że obsługę RS232, o której była tam mowa,
pisałem w 1988r.
Musieliśmy nadawać 8N2, bo 8748, który odbierał to programowo się nie
wyrabiał z obróbką odebranego bajtu w jednym bicie stopu.
Dlaczego nie 8751 (z UARTem)? Bo 8751 kosztował $20 - wtedy dwie średnie
pensje, a 8748 tylko $5, co decydująco wpływało na cenę urządzenia, którego
2x droższego (tak mniej więcej by wyszło) nikt by nie kupił (przynajmniej w
Polsce, a eksport był jeszcze zakazany).
Potem zastosowaliśmy 8751. Aby programator (przy odczycie) był 9% szybszy (a
dlaczego nie, jak sprawdziliśmy, że można) - 8751 nadawał 8N1. Aby zachować
kompatybilność programu z poprzednimi urządzeniami komputer musiał nadawać
8N2 (nie ma osobnej flagi aby ustawić odbiór 8N1, ale po co, skoro naturalne
wydaje się umożliwienie odbioru zarówno 8N1 jak i 8N2).


A co do szybkości transmisji, to zapewne oprogramowanie wysyła bajt po
bajcie,


Co to ma do szybkości ?


przy czym przed wpisaniem następnego bajtu czeka na wysłanie poprzedniego.


Nie na wysłanie, tylko na przeniesienie do rejestru szeregowego.


Gdyby autor programu poczytał dokumentację do UART 16550,


Była wtedy 'trudno dostępna'.


dowiedziałby się że jest tam coś takiego jak FIFO


Program wymagający FIFO byłby równoznaczny z nieuzasadnionym zmuszeniem
klientów do zmiany PC. Tak może działa inna firma na Micro...., ale nie
MicroMade.
Więc nawet jakbym rozpoznawał, że jest FIFO to i tak procedury bajtowe by
musiały być. To po co komplikować, skoro bajtowo działa bez zarzutu ?
FIFO jest w wielu UARTach, ale nie w IBM/XT (musi jakiś inny UART), a
jeszcze w okolicy 2000 roku jak przekompilowałem na 286 to miałem kilka
maili (serwisy RTV), że nie chce chodzić na XT.

Może z tą szybkością to chodziło o FIFO ?
FIFO nic nie przyspieszy jak program się wyrabia z wpisaniem kolejnego bajtu
w czasie nadawania poprzedniego. A nawet poczciwy XT wyrabiał się w tych
190us z wpisaniem jednego bajtu.


 i możnaby wrzucać kolejne bajty do tej kolejki (jeśli nie jest pełna) i
ew. czekać na jej opróżnienie kiedy naprawdę zajdzie taka potrzeba.
Podejrzewam że sterownk USB-RS232 miałby tu szansę zoptymalizować
transmisję i pakować więcej niż 1 bajt w jedną ramkę.


Dla sterownika (jak obsługuje DOS-owe działanie po rejestrach) jest bez
znaczenia, czy FIFO jest 1 bajtowe, czy większe.
Czytaj uważniej. W tamtym i w tym wątku było już powiedziane, że to chodzi o
protokół.
Jak program wysyła 1 bajt i czeka na odpowiedź, to sterownik nic nie może
zoptymalizować.
P.G.





Temat: Druzgocący audyt w ARiMR
Druzgocący audyt w ARiMR

Józef Matusz 14-11-2008

Największa agencja płatnicza w Polsce i Europie - Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa - ma problem z prawami autorskimi do większości programów informatycznych, którymi się posługuje.

To efekt fatalnych umów zawieranych z dostawcami oprogramowania, głównie firmą Hewlett-Packard. Co więcej, część umów nie określa wprost, czy zakupiony sprzęt komputerowy jest własnością agencji, czy jest ona tylko jego chwilowym dysponentem.

Dotychczas na zakup systemów informatycznych w ARiMR wydano około miliarda euro. Z powodu fatalnie zawieranych transakcji agencja ma co chwilę kłopoty z wypłatą unijnych funduszy.

Niezależny audyt prawny ARiMR zrobiony przez krakowską Kancelarię Radców Prawnych Kuczek, Maruta i Wspólnicy oraz Elizę Niewiadomską, specjalistkę od publicznego prawa gospodarczego odpowiada częściowo na pytanie, dlaczego Agencja od 2004 r. nie ma sprawnego systemu informatycznego. Mówimy o instytucji, która zatrudnia 11 tys. osób i obsługuje ok. 1,5 mln beneficjentów?

Kancelaria wykonała audyt na zlecenie Ministerstwa Rolnictwa i właśnie trafił on do kierownictwa resortu. "Rzeczpospolita" dotarła do raportu - jest on druzgocący dla ARiMR oraz nadzorującego agencję ministerstwa.

Zarzuty zajmują 200 stron. Audytorzy wzięli pod lupę system informatyczny ARiMR, a zwłaszcza umowy zawierane z dostawcami. Najpoważniejszy zarzut dotyczy nieprecyzyjnych zapisów o prawach do korzystania z oprogramowania. W wielu umowach z dostawcami nie określono nawet na jakiej podstawie, w jakim zakresie i terminie ARiMR będzie dysponowała prawami do systemów informatycznych. Raz zapisano, że agencja nabywa autorskie prawa majątkowe oraz licencję wraz z możliwością do modyfikacji i wykonywania praw zależnych, a innym razem, że nabyła tylko licencję. "Umowy zawierano bez jednolitych zasad oraz terminów gwarancji i rękojmi jakości" - czytamy w raporcie krakowskiej kancelarii. Dotyczy to głównie umów z HP. Nie znaleziono choćby dwóch umów, w których te zasady określone byłyby w sposób zbliżony. "Co więcej, warunki gwarancji jakości były tak zapisywane, by ograniczyć lub wyłączyć uprawnienia ARiMR z posiadania autorskich praw majątkowych" - czytamy.

Nie ustalono spójnych zasad serwisu, choć umowy dotyczą w większości tego samego producenta. Agencja nie dysponuje nawet kompletem dokumentów potwierdzających należyte wykonanie umów. Nie wiadomo, kto dokonywał odbioru sprzętu, i czy były sporządzane protokoły. Nie określano zasad współpracy z dostawcami.

Zakupy powinny być dokonywane zgodnie z tzw. Masterplanem lub Strategią ARiMR, ale agencja nie dysponuje takimi planami, a jej strategia nie zawiera docelowej koncepcji funkcjonowania systemów IT. Audytor zwraca uwagę, że agencja nie prowadzi zamówień publicznych na zasadach konkurencyjności, co doprowadziło do zmonopolizowania dostaw systemów informatycznych i sprzętu komputerowego.

Audytor wskazuje na potrzebę pilnego ustalenia prawa do korzystania przez ARiMR z oprogramowania i sprzętu IT. "W przeciwnym razie należy dla bezpieczeństwa przyjąć, że ARiMR nie posiada tytułu prawnego do modyfikacji ani wykonywania praw zależnych ze wszystkimi tego konsekwencjami" - czytamy w raporcie krakowskiej kancelarii.

Raport zaleca też pilne skompletowanie dokumentacji, by można było jednoznacznie stwierdzić, że ARiMR ma prawo własności do sprzętu komputerowego i innych urządzeń.

Co na to ministerstwo i agencja? Rzecznik resortu rolnictwa Małgorzata Książyk odpowiedziała, że odpowiedzialny za nadzór i kontrolę nad ARiMR wiceminister Artur Ławniczak jest w Brukseli i najwcześniej może udzielić odpowiedzi w poniedziałek. Rzecznik agencji Marek Kassa nie odpowiedział.

Co się stanie, jeśli ARiMR nie zbuduje sprawnego systemu informatycznego będącego podstawą unijnych wypłat? Miesiąc temu Bruksela ponownie zagroziła, że wstrzyma wypłatę większości dotacji z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. Chodzi o gigantyczną kwotę 13,2 mld euro przewidzianą dla polskiego rolnictwa w latach 2007-2013. W ostatniej chwili ARiMR dostał akredytację KE i nareszcie mają ruszyć płatności bezpośrednie dla rolników za 2008 rok.

Największym skandalem jest jednak sprawa wniosków 18 tys. rolników w sprawie dotacji na modernizację gospodarstw rolnych, w sumie na 2,3 mld zł. Składali je jeszcze w listopadzie zeszłego roku, stojąc w gigantycznych kolejkach. Pieniędzy spodziewali się na wiosnę, a dopiero teraz ruszyła weryfikacja wniosków. Powód - niesprawny system informatyczny.

Rolnicy ponieśli z tego powodu poważne straty, ale jeszcze większe producenci maszyn i urządzeń rolniczych. Spodziewając się dopłat, rolnicy zaczęli zamawiać maszyny i urządzenia. Wyprodukowano ich w nadmiarze i teraz nikt ich nie kupuje. Stowarzyszenie Producentów i Dystrybutorów Maszyn Rolniczych od marca pisze pisma do ministra rolnictwa i premiera o katastrofalnej sytuacji producentów maszyn rolniczych. Dostają lakoniczne odpowiedzi, że "problem jest znany i wkrótce będzie rozwiązany".

W oddziałach ARiMR rolnicy przez pół roku słyszeli te same tłumaczenia, że nie mogą weryfikować wniosków, bo system informatyczny nie ma akredytacji i nie działa. Nareszcie zadziałał i to tak, że większość beneficjentów będzie musiała uzupełniać wnioski, które złożyła rok temu.
Rzeczpospolita



Temat: Spis pojęć bezprzewodowych
HSCSD
High-Speed Circuit-Switched Data - rozwinięcie transmisji GSM, wykorzystujące do transmisji danych do czterech kanałów radiowych jednocześnie. Ilość wykorzystanych kanałów jest ustalana dynamicznie w zależności od zapotrzebowania.

Pozwala to na zwiększenie prędkości transferu danych do 56,7 kb/s. HSCSD został stworzony w celu optymalizacji kodu korygującego błędy podczas transmisji danych. Korekcja błędów wykorzystana w transmisji GSM zajmowała zbyt wiele miejsca w porównaniu z zawartą informacją, dlatego też rozpoczęto prace nad nowym protokołem. HSCSD umożliwia kilka poziomów korekcji błędów w zależności od jakości połączenia radiowego. Pozwala na korzystanie z aplikacji uwarunkowanych czasowo, od których oczekuje się stosunkowo stałej szybkości przesyłania danych. Protokół ten znalazł zastosowanie w przekazach plików poczty elektronicznej i plików komputerowych, dużych plików graficznych lub telekonferencjach. Protokół HSCSD nie musi czekać na pozwolenie, aby przesłać pakiet z sieci.

---
UMTS
Universal Mobile Telecommunications System - Sieć trzeciej generacji (3G), nowy standard cyfrowej telefonii komórkowej. Oferuje dużą szybkość przesyłania danych (do 1920 kbit/s), dzięki czemu możliwe jest przesyłanie obrazu, prowadzenie rozmów video, telekonferencji i szybki dostęp do Internetu. Jednakże w obecnie istniejących sieciach tego typu, maksymalna osiągana prędkość przesyłu danych wynosi 384 kbit/s. UMTS bazuje na technologiach GSM do obsługi logiki sieci oraz WCDMA jako transportu radiowego. Większość działających już sieci wykorzystuje parę kanałów radiowych o szerokości 5 MHz, jeden na częstotliwości 1900 MHz (uplink) i drugi na częstotliwości 2100 MHz (downlink). Z tego względu UMTS jest często krytykowany za dużą zajętość pasma radiowego w stosunku do innych technologii np. CDMA2000.

Migracja z sieci GSM do UMTS dla istniejących operatorów jest technicznie stosunkowo prosta, ale bardzo kosztowna ze względu na konieczność uzyskania nowych licencji na pasma radiowe oraz wymianę sprzętu w stacjach bazowych.

UMTS dla użytkownika końcowego jest niekompatybilny z GSM. Oznacza to, że normalne telefony GSM nie mogą pracować w sieci UMTS i odwrotnie. Z tego względu sprzedawane w Europie telefony UMTS są "dwu-systemowe" UMTS/GSM.

Najważniejsze problemy przeszkadzające w szybkim rozwoju sieci UMTS to:

* Bardzo wysoki koszt rozbudowy istniejących sieci GSM
* Ciężkie telefony z krótkim czasem czuwania
* Aby zapewnić pełną teoretyczną prędkość przesyłu danych (1920 kbit/s) umożliwiającą np.: wprowadzenie usług "Wideo na żądanie" konieczne jest stawianie stacji bazowych co około 100 metrów!
* Konkurencja ze strony usług Wi-Fi
* Brak wyraźnych chęci korzystania z 3G ze strony użytkowników

---
GPRS
Teoretyczna maksymalna szybkość połączenia GPRS wynosi 170 kbit/s, faktycznie uzyskiwane prędkości są rzędu 53,6 kbit/s
Protokół GPRS umożliwia przesyłanie danych w postaci pakietów. Na czas transportu w sieci każdy pakiet ma nadawany unikalny numer, który umożliwia rozpoznanie go po dotarciu do adresata. Koszt połączenia jest naliczany na podstawie ilośći przesłanych informacji a nie na podstawie długości połączenia. Dzięki takiemu rozwiązaniu, abonent może być przez caly czas w sieci i nie ponosi z tego tytułu żadnych kosztów. Połączenie jest nawiązywane w momencie wystąpienia żądania wysłania lub odebrania danych. Rozwiązanie to omija czasochłonny proces logowania.
Pakietowa transmisja danych umożliwia na efektywne wykorzystanie zasobów sieci (np. podczas przeglądania stron WWW wykorzystana jest jedynie część pasma, a w tym samym czasie inny klient może wykorzystać to samo łącze w celu transmisji danych).

---
EDGE
Enhanced Data Rates for Global Evolution - Pakietowy system transmisji danych dla sieci GSM. Jest to ulepszona wersja GPRS. Teoretyczna maksymalna szybkość połączenia EDGE wynosi 384 kbit/s, faktycznie uzyskiwane prędkości są rzędu 115 kbit/s. Technologia ta okazała się "zabójcza" dla rozwoju sieci 3G (Trzeciej Generacji), gdyż pozwala na korzystanie z większości mobilnych usług multimedialnych (np. video-streaming), lecz nie wymaga, tak jak w przypadku UMTS, całkowitej przebudowy infrastruktury operatora jak i zupełnie nowych terminali (telefonów), a jedynie stosunkowo niewielkich modyfikacji infrastruktury już istniejącej. Coraz częstsze oferty promocyjne operatorów na mobilny dostęp do internetu z wykorzystaniem tej technologii również sprzyja jej rozpowszechnianiu.

Dodano przez Jojo:
To może podam pełną specyfikację techniczną rozwieje to wszelkie wątpliwości i wyjaśni skąd biorą się te liczby.
Prędkość teoretyczną, jaką można wycisnąć z systemu EDGE wynosi 556,8 kb/s. Prędkość ta jest nieosiągalna ze względu zastosowania kodowania kanałowego. Prędkość 473,6 kb/s można uzyskać przy zastosowaniu ośmiu szczelin czasowych i modulacji 8-PSK gdzie jedna szczelina to 59,2 kb/s. Ze względu na możliwości techniczne używanych jest tylko 5 szczelin czasowych gdzie 4 służą do odbioru a 1 do wysyłania, z czasem stało się to standardem i pozostało do dziś, choć pierwsza specyfikacja techniczna zakładała używanie wszystkich ośmiu szczelin czasowych. Czyli przy czterech szczelinach czasowych i kodowaniu 59,2 kb/s można osiągnąć 236,8 kb/s jest to realna szybkość, jaką można uzyskać, choć w bardzo dobrych warunkach.
W systemie EDGE występuje 9 schematów kodowania:

MSC1 8,8 kb/s
MSC2 11,2 kb/s
MSC3 14,8 kb/s
MSC4 17,6 kb/s
MSC5 22,4 kb/s
MSC6 29,6 kb/s
MSC7 44,8 kb/s
MSC8 54,4 kb/s
MSC9 59,2 kb/s

Schemat kodowania jest wybierany w zależności od warunków sieciowych, czyli między innymi od siły sygnału.
Liczbę 384 można tłumaczyć tak: używając schemat kodowania MSC8 i 7 szczelin czasowych do odbioru i 1 do wysyłania wtedy wychodzi przybliżona liczba.
A ta liczba 247 to uważam że ktoś musiał się pomylić bo zamiast 237 napisał 247.
Koniec dodatku Jojo.

---
Należy zaznaczyć, że rzeczywiście uzyskana prędkość przesyłu danych będzie mniejsza i zależy od wielu czynników (t.j. zasięg, obciążenie sieci, odległość do BTS-a, warunków atmosferycznych). Podane powyżej prędkości maksymalne są do uzyskania w idealnych warunkach i w praktyce bardzo rzadko udaje się je osiągnąć.

 

Powered by WordPress. Design by Free WordPress Themes.